– Zaakceptowałem pracę w Fenerbahçe, bo kocham futbol i kocham moją pracę. Nie chcę czekać i czekać na perfekcyjną szansę i perfekcyjne miejsce, a tym bardziej robić rocznej przerwy. Wiem, że to podoba się wielu osobom, a przynajmniej tak mi mówiły. Powiedziałem „tak” klubowi, który bardzo mnie chciał i pokazał to od pierwszego dnia.
– W czym leży wielkość trenera? W karierze, a nie momencie. W wynikach, a nie filozofii. W człowieczeństwie, a nie egocentryzmie. W odwadze, a nie samoobronie. W uczciwości, a nie relacjach. W harmonii z nową generacją kolegów. W spokojnym śnie w nocy, bo wie, że zawsze był niezależny intelektualnie.
– Kryzys Guardioli i City sprawia, że bardziej doceniamy aspekt mentalny? Tylko Pep może z pełną wiedzą opowiadać o faktach w tej sprawie. Reszta to banały i powierzchowność.
– VAR i zatrzymywany zegar w futbolu? Jestem ostatnim, który może o tym mówić. Zostawmy to piłkarskim fenomenom. Ja jestem tylko trenerem i chcę być tylko trenerem. [Kto to piłkarski fenomen?] Dobrzy trenerzy, którzy nie wiedzą, jak wygrywać, eksperci z mediów społecznościowych i ludzie, którzy mają władzę decyzyjną, ale o piłce wiedzą tyle, co ja o fizyce atomowej. Futbol to królestwo powierzchowności i frazesów, każdy może dostać swoją łatkę. Kiedy ludzie rozmawiają o mnie, myślą o tym, co działo się 15, 12 czy 10 lat temu. Porównują do większości wielkich trenerów, którzy zazwyczaj prowadzą najlepsze drużyny i mają największe szanse na dojście do finałów. Ja w ostatnich latach doszedłem do trzech finałów: jednego z United i dwóch z Romą. Patrzę na to z lekkim rozbawieniem, ale też dumą, bo rozumiesz, że osiągnąłeś coś wyjątkowego z klubem bez wielkiej historii w Europie.
– Największy żal? Jeśli mówimy o meczach, jest ich wiele, bo kiedy przegrywasz, to zawsze myślisz, że mogłeś zrobić coś inaczej, a ja przegrałem sporo meczów. Jeśli chodzi o wybory zawodowe, żałuję powiedzenia „nie” Florentino. Powiedział mi: „Mou, nie odchodź teraz, wykonałeś najcięższą część i teraz przyjdzie najlepsza część...”. Wiedziałem, że tak będzie, ale chciałem wrócić do Chelsea po trzech latach wielkich bitew w Hiszpanii... Żałuję także czasu po [finale Ligi Europy w 2023 roku z Romą w] Budapeszcie. Nie bałaganu z [sędzią] Taylorem, ale tego, że wtedy od razu nie odszedłem. Powinienem był odejść, nie zrobiłem tego i to był błąd.
– Wygrana Atalanty nad Bayerem? Doskonała wygrana i nagroda za kompetentny i poważny projekt. To wiele lat dobrej pracy z tym samym trenerem i stylem gry. Byłem smutny z powodu Xabiego, kibicowałem Bayerowi, ale Atalanta w pełni na to zasłużyła. Dobry sędzia, dobry VAR, godni europejskiego finału.
– Praca w reprezentacji? Tak. Chcę zagrać na EURO lub mundialu, zjednoczyć kraj wokół kadry w sposób, w jaki wiele razy udawało mi się to w klubach z ich fanami. Chcę zrobić to dla futbolu i tego, co reprezentuje ten sport. To będzie niesamowite.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się