Podczas gdy reszta zawodników udała się na urlopy w różne części świata, Brazylijczyk został z rodziną w Madrycie, by kontynuować proces adaptacji do życia w stolicy Hiszpanii i indywidualnie trenować, informuje Relevo. To kolejny dowód dojrzałości i wytrwałości młodego piłkarza przechodzącego przez gorsze chwile.
Czas wolny od meczów 18-latek spędza w towarzystwie rodziny oraz Viniciusa Nevado, który od lat dba o rozwój piłkarza. Endrick na portalach społecznościowych zamieścił kilka zdjęć z siłowni, a na części z nich widać też właśnie trenera personalnego napastnika. Nevado jest darzony przez niego maksymalnym zaufaniem.
Bliscy atakującego przekonują, że pozostaje on spokojny i rozumie niewielką liczbę otrzymywanych szans. Jest doskonale świadomy tego, że za konkurentów do gry ma Mbappé, Rodrygo i Viniciusa. Chciałby grać więcej, ale na ten moment skupia się jedynie, by z każdym treningiem stawać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Pod względem fizycznym nie pozwala sobie na obniżkę formy, zawsze zwracał na to szczególną uwagę. Lubi siłownię, a brak gry odbija sobie jeszcze cięższą pracą, kontynuuje Relevo.
W bieżącym sezonie Endrick otrzymał 160 minut w 15 meczach, co daje średnią nieco ponad 10 minut na spotkanie. Tylko raz wystąpił od początku, z Lille w Lidze Mistrzów. Od tamtej pory praktycznie zniknął z radaru. W 15 kolejnych potyczkach zebrał 52 minuty. Ancelotti nieustannie apeluje jednak o spokój w jego sprawie. Brazylijczyk przeżywa sytuację podobną do tej Ardy z zeszłego sezonu. Dziś Turek jest już pełnoprawnym ogniwem rotacji. Sam napastnik robi tyle, ile tylko może, by przyspieszyć cały proces i stara się wykorzystać każdą minutę. Nieraz jednak też po prostu padał ofiarą nowych pomysłów taktycznych szkoleniowca.
Już wkrótce Królewscy rozpoczną styczniowy maraton meczów, a Endrick będzie chciał znaleźć w nim miejsce także dla siebie. Niezależnie jednak od tego, co się wydarzy, 18-latek nie przestanie ciężko trenować. Na ten moment po prostu nie jest w stanie wymyślić innego rozwiązania.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się