REKLAMA
REKLAMA

Zidane w LA Galaxy?

Panowie z USA wierzą w cuda
REKLAMA
REKLAMA

Alex Lalas liczy na wyciągnięcie Zinedine'a Zidane'a z emerytury piłkarskiej i zatrudnienie go w Los Angeles Galaxy obok Davida Beckhama. Menedżer klubu z USA kontaktował się ze środowiskiem Francuza w nadziei, iż uda się ściągnąć genialnego Zizou do MLS. Taką drogę obrał już inny madridista, David Beckham, który zgodził się na wyjazd do Ameryki już w styczniu. Becks poleci za wielką wodę w lecie, gdy wygaśnie jego umowa z Realem Madryt.

Zidane zakończył swoją magiczną karierę finałem Weltmeisterschaft w 2006 roku, wcześniej wygrywając Mistrzostwo Świata w 1998 roku, Mistrzostwo Europy w 2000 i Ligę Mistrzów w 2002 roku.

Lalas celuje jednak w niesamowity wyczyn, jakim z pewnością byłoby sprowadzenie do siebie na przyszły sezon byłego pomocnika reprezentacji Francji. "Byliśmy w kontakcie z jego otoczeniem - mówił Lalas dla The Times. - To na razie wstępne przygotowania. Jeśli by się udało, byłoby wspaniale, nie tylko dla Galaxy, ale całej ligi".

- Sądzę, że spodobałaby mu się taka możliwość, bo to piłkarz bardzo ambitny, pragnący zwyciężać. To świetny zawodnik i z pewnością nie chce przesiadywać na francuskich wsiach, popijając wino - przekonywał Lalas.

Były reprezentant kadry narodowej Stanów Zjednoczonych pragnie, by Zidane zagrał w Los Angeles w parze z Beckhamem, z którym spędził trzy ostatnie lata w Madrycie. - On go zna. To niesamowite, jak można dokonywać wielkich transferów dzięki facetowi, który powie: "Hej, wpadnij tu na jakiś czas".



Mimo wszystko powyższą wiadomość należy traktować z (dużym) przymrużeniem oka, bowiem Zidane przed zakończeniem kariery podpisał z Realem Madryt porozumienie, które głosi, że jeśli Francuz powróciłby do piłki, to tylko do Madrytu - dop. Choob.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA