– Kiedy zeznawałam przed komisją prawną Ligi, powiedziałam jej członkom: stajemy przed państwem w sprawie nadzwyczajnego klubu i nadzwyczajnego zawodnika, ale w niesamowicie zwyczajnej sprawie. Mamy podpisaną umowę o pracę na czas określony, zatwierdzoną i wykonaną, w której nie zapłacono zawodnikowi. To jest banalne.
– PSG zignorowało dwie decyzje Ligi i pozwało ją przed paryskim sądem, bo uznało, że jej komisje nie mają kompetencji do wydawania tych orzeczeń. PSG zaakceptowało przepisy, by móc brać udział w profesjonalnych rozgrywkach, a na końcu mówi, że Liga i Federacja nie mają władzy nad klubem. Stoimy przed sprawą, która zaczyna wykraczać poza przypadek mojego klienta. To może rozsadzić cały system. Przypadkowo PSG mówi jasno i wyraźnie do innych klubów: przestańcie płacić piłkarzom, zmuszajcie ich do pozwów w sądach pracy. Problem jest taki, że sądowi pracy wydanie decyzji w pierwszej instancji zajmuje 1,5 roku, a następnie rozpatrzenie odwołania kolejne 2 lata. Oni pokończą kariery zanim dostaną pieniądze.
– PSG chce uciec od przepisów futbolu. Jest gotowe rozbić cały system zamiast wypełnić swoje zobowiązania. Jeśli władze nie chronią kontraktów i nie stosują przepisów, to wysyłamy mocny sygnał: można zdeptać wszystkich piłkarzy.
– Z tej kwoty 55 milionów euro do Kyliana Mbappé trafia 25 milionów. Pozostałe 30 milionów to podatki i opłaty.
– Czy chcemy ukarania PSG? Moim celem nie jest ukaranie PSG. Jeśli by tak było, już dawno wnieślibyśmy do sądów o odszkodowania za naruszenie wizerunku i molestowanie moralne. Mogłabym rozpocząć takie postępowania... Ale Kylian Mbappé chce tylko otrzymać to, co mu się należy.
Ostatnie informacje o postępie tej sprawy dotyczącej 55 milionów euro, która teraz trafi do sądu pacy, można przeczytać w tym artykule.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się