– Jestem dumny z tej sympatii od wszystkich osób. Nigdy nie widziałem czegoś takiego na stadionie rywala. To przyjęcie było całkowitym szaleństwem. Pokazuje, że zrobiłem coś dobrze, że dałem z siebie wszystko dla mojej Sevilli i reprezentacji. Dawałem z siebie wszystko do ostatniego dnia i to było najpiękniejsze. Wiele osiągnąłem, ale ta sympatia to coś niesamowitego.
– To było coś spektakularnego. Otrzymywałem wyrazy sympatii na wszystkich obiektach za to, co osiągnąłem w kadrze i Sevilli. Dziękuję też dzisiaj Realowi oraz stadionowi Bernabéu za tę sympatię od kibiców. To było imponujące.
– To dzisiaj to było coś niesamowitego. Nie widziałem czegoś takiego w swoim życiu, że stadion rywala obdarza kogoś taką owacją. Cieszyłem się tym dzisiaj z moją Sevillą. Dziękuję wszystkim kibicom za przyjęcie.
– To wiele emocji przez zakończenie kariery, a do tego dochodzi to przyjęcie na tym stadionie. Także taki rywal, który też mi dziękował...
– Bellingham rok temu poprosił mnie o koszulkę i rozmowa z nim dzisiaj? Wszyscy koledzy i rywale zachowywali się dzisiaj wspaniale. Podkreślali, że jestem dla nich wzorem i gratulują mi mojej kariery. Dzisiaj o koszulkę poprosił Courtois, przy czym meczowy trykot zachowuję dla siebie, bo dzisiaj to był niesamowity dzień.
– Dla mnie jako gracza Sevilli i reprezentacji domknięcie cyklu tutaj w stolicy będzie czymś, co zachowam na zawsze. Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
- W ostatnich minutach meczu już niczego nie widziałem. Patrzyłem na murawę i wspominałem wszystkie chwile... Dawanie radości moim ludziom z Sevilli było czymś wyjątkowym.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się