Z różnego rodzaju urazami regularnie borykają się prawie wszyscy podopieczni Carlo Ancelottiego. Z pierwszego składu Królewskich, który wyszedł na pierwszy w tym sezonie mecz w Superpucharze Europy z Atalantą, tylko dwóch zawodników jest nieprzerwanie do dyspozycji swojego trenera. Mowa tutaj o niezniszczalnych Fede Valverde i Antonio Rüdigerze.
Urugwajczyk i Niemiec w pewnym momencie sezonu również miewali pewne problemy fizyczne, ale nie były one na tyle poważne, aby wypaść z jakiejkolwiek kadry meczowej. Były stoper Chelsea pod koniec października z powodu lekkiego przeciążenia mięśnia zasiadł na ławce rezerwowych w meczu z Espanyolem i na boisku pojawił się na ostatnie siedem minut. Tydzień później z kolei urugwajski pomocnik został zmieniony w przerwie meczu z Milanem. Ancelotti tłumaczył to wówczas problemami z plecami.
Poza tymi małymi przeciwnościami obaj piłkarze byli w stanie zgromadzić około 95% wszystkich możliwych do rozegrania minut – Rüdiger ma w nogach 1987 minut (95,9% całości), a Valverde 1966 minut (94,9%). Istna plaga kontuzji, jaka nieprzerwanie nawiedza cały zespół Realu Madryt, sprawia, że stoper i pomocnik są niezbędni nie tylko ze względu na swój poziom i status w drużynie, ale również z racji tego, że po prostu brak jest dostępnych zawodników, którzy mogliby ich zastąpić.
43 absencje
Jak do tej pory, dziewięciu zawodników Królewskich z pierwszego składu na superpucharowy mecz z Atalantą wygenerowało w sumie 43 absencje. W kolejnych miesiącach liczba ta będzie tylko rosnąć głównie ze względu na poważne kontuzje Daniego Carvajala i Édera Militão, którzy w tym sezonie nie pojawią się już na boisku.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.