REKLAMA
REKLAMA

Espino: Ten mecz to święto dla całej dzielnicy

Obrońca Rayo Vallecano, Pacha Espino, podzielił się swoimi odczuciami przed zbliżającym się meczem z Realem Madryt. Poniżej przedstawiamy zapis jego wypowiedzi dla agencji EFE.
REKLAMA
REKLAMA
Espino: Ten mecz to święto dla całej dzielnicy
Pacha Espino podczas jednego z meczów Rayo Vallecano. (fot. Getty Images)

– Mecz z Realem Madryt to święto dla całej dzielnicy. To nagroda dla tych wszystkich, którzy walczą za Rayo i darzą ten klub uczuciem. Sam mecz na pewno będzie bardzo wymagający. Przez pełne 90 minut musisz grać na 200%, ponieważ oni nie przebaczają. W poprzednim sezonie zremisowaliśmy po wielkim meczu i to jest właśnie sposób na wyrwanie im punktów.

– Real Madryt to drużyna o takiej jakości, że w każdej chwili może zadać ci cios. Ale uważam, że postacią fundamentalną był dla nich Toni Kroos. On dawał bardzo dużo Realowi Madryt. Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że tak nie jest, ale on zawsze był dobrze ustawiony, sprawiał, że grała cała drużyna i myślę, że teraz ten brak nieco odczuwają i starają się go w jakiś sposób zapełnić. Mimo wszystko ostatecznie to Real Madryt i jeśli na chwilę się zagapisz lub popełnisz błąd, to cię pokonają.

REKLAMA
REKLAMA

– Brak Mbappé? Chciałbym się z nim zmierzyć, ale ogólnie wolę grać przeciwko zawodnikom, którzy piłkę dostają do nogi. Bardzo trudno kryje się zawodnika, który cały czas łamie linie, gra na wolne przestrzenie, markuje zrywy – tym bardziej, gdy ma do tego taką szybkość jak on. Różnica względem Viníciusa? Mbappé gra bardziej jako napastnik, który czasami zejdzie na bok i zamarkuje jakiś ruch. Vinícius jest bardziej od tego, aby przyjąć piłkę i ruszyć bezpośrednio na ciebie.

– Zwycięstwa w Copa del Rey i w lidze z Valencią? Potrzebowaliśmy tego, ponieważ wszystko robiliśmy dobrze, ale nie mieliśmy szczęścia. Zwycięstwo poza samym jego znaczeniem zawsze zapewnia ci spokój. Do meczu z Realem Madryt podchodzimy z wielkimi nadziejami. Zwycięstwa zawsze trzeba sobie wizualizować, dlatego już teraz mogę powiedzieć, że mam nadzieję, że razem z kibicami zaśpiewamy piracką pieśń i do domów wrócimy z uśmiechami na twarzy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA