Po tragicznym poprzednim tygodniu w Eurolidze sytuacja Realu Madryt znacznie się pogorszyła. Królewscy wypadli z czołowej dziesiątki i znowu muszą odrabiać straty. Ich wyjazdowy bilans (1 zwycięstwo, 6 porażek) jest powodem do wstydu. Sytuację ratują mecze w WiZink Center (5 wygranych, 2 przegrane), chociaż ta hala również nie jest już twierdzą. Ze zwycięstwem w ostatnim czasie wyjeżdżały stąd Efes czy Fenerbahçe. Teraz do stolicy Hiszpanii przyjedzie Žalgiris.
Litwini są jedną z rewelacji tego sezonu Euroligi. Zazwyczaj nie znajdowali się tak wysoko w tabeli, a w tym razem byli nawet w pewnym momencie liderami. Od tamtej pory trochę obniżyli loty, ale ciągle znajdują się wyżej od Królewskich w klasyfikacji i to się zmieni w tej kolejce, niezależnie od wyniku dzisiejszego meczu. Klub z Kowna w trakcie sezonu sprowadził do zespołu Lonniego Walkera, którym był też zainteresowany Real Madryt. Blancos zrezygnowali z walki o tego zawodnika, ponieważ on naciskał na umieszczenie w kontrakcie klauzuli umożliwiającej mu powrót do NBA. Walker dołączył więc do Žalgirisa i spisuje się tam znakomicie.
Real Madryt potrzebuje zwycięstw w Eurolidze. W poprzednim sezonie Królewscy bili w sezonie zasadniczym rekordy liczby zwycięstw. Teraz mają na koncie więcej porażek niż wygranych i muszą walczyć o powrót do czołowej dziesiątki. Wyjazdy pozostają zmorą drużyny Chusa Mateo, więc takie mecze, jak ten dzisiejszy, nabierają dodatkowego znaczenia. Zakończenie pierwszej rundy zbliża się wielkimi krokami i nie ma już marginesu na błąd.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się