Real Madryt znacznie zbliżył się do wywalczenia mistrzostwa Primera Division. W ostatnich czterech kolejkach Królewscy tylko raz zremisowali - na wyjeździe z Barceloną po golu w 90. minucie - i aż trzykrotnie sięgnęli po komplet punktów. Los Blancos zdołali wyprzedzić Valencię, która zaangażowała się w walkę w Champions League, przez co w czterech spotkaniach Los Ches zdobyli zaledwie cztery punkty i spadli na piątą pozycję w La Liga.
Sytuacja na szczycie tabeli znacznie się skomplikowała, ponieważ żadna drużyna - oprócz Realu Madryt - nie prezentowała równej formy. Od 22. kolejki podopieczni Fabio Capello czterekrotnie remisowali i tyle samo razy okazywali się lepsi od rywali. Tymczasem FC Barcelona także cztery razy zwyciężała, ale poniosła aż trzy porażki i zaliczyła jeden remis. Bilans Sevilli to trzy wygrane, cztery remisy i jedna przegrana. Podsumowując, Królewscy zgarnęli 16 punktów, czyli o trzy więcej od Katalończyków oraz zdobywców Superpucharu Europy.
Los Merengues są najrówniej grającą drużyną w Primera Division w ostatnim czasie, ponieważ dawno nie zaznali smaku porażki. Z drugiej strony Valencia pogubiła najwięcej punktów, co jest spowodowane walką w Lidze Mistrzów. Co więcej, ekipa Quique Sancheza Floresa utraciła miejsce premiujące grę w eliminacjach Champions League.
Do końca sezonu pozostało jeszcze dziewięć spotkań, a Real Madryt traci tylko dwa oczka do lidera. Co ciekawe, gdyby Królewscy pokonali FC Barcelona na Camp Nou, to byliby dziś na pierwszym miejscu w tabeli. Możemy dostrzec niesamowity postęp zespołu, na którym teraz ciąży ogromna presja. Następnym rywalem jest Racing Santander, który w ostatnich ośmiu meczach wywalczył tylko punkt mniej niż podopieczni Capello. Zapowiada się na jedną z najtrudniejszych potyczek, jaką Los Blancos będą musieli stoczyć w tym sezonie.
Real Madryt odrabia straty
Analiza ostatnich wydarzeń w lidze
REKLAMA
Komentarze (80)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się