REKLAMA
REKLAMA

Bellingham: Carlo pomógł mi odzyskać swobodę

Jude Bellingham po meczu z Atalantą w Lidze Mistrzów udzielił wywiadów stacjom TNT i CBS oraz UEFA. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt z tych rozmów na Stadio di Bergamo.
REKLAMA
REKLAMA
Bellingham: Carlo pomógł mi odzyskać swobodę
Jude Bellingham świętuje swojego gola w meczu z Atalantą. (fot. Getty Images)

– Główne odczucie? Pewnie ulega. To było dla nas bardzo ważne, by zdobyć dzisiaj te punkty. To był bardzo trudny mecz, o czym wiedzieliśmy od początku.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy ma jakieś znaczenie, że gole strzelaliśmy ja, Mbappé i Vinícius? Nie za bardzo. Nie sądzę, że ktokolwiek w klubie na to patrzy, ale rozumiem, że na zewnątrz istnieją oczekiwania co do sukcesów naszej trójki i drużyny. To fajne, że trafiliśmy, ale to jest bezużyteczne, jeśli nie wygrywasz i nie robisz dobrze podstawowych rzeczy. W drugiej połowie przy obronie wyniku prezentowaliśmy się lepiej niż ostatnio i dostaliśmy nagrodę.

– Mój gol? Pamiętam, że Vini dostał piłkę w środku, a ja miałem przestrzeń za plecami obrony, gdy Brahim zszedł do środka i ściągnął swojego obrońcę, bo oni kryją 1 na 1. Zawsze lubię dać nogom przebiec się za obronę [śmiech], nawet w ciężkich meczach pod względem fizycznym. Dotarłem do piłki, wszedłem w pole karne i uderzyłem ze wszystkiego, co miałem. Wpadło i jestem bardzo szczęśliwy.

– Plan z wyciąganiem ich krycia? Gdy wiesz, że tak zamierzają kryć, to masz sposoby, by tworzyć przestrzenie. Musisz zagrywać dobre podania, ale też tworzyć odpowiednie ruchy, które wyciągną rywali z ich pozycji. Rozmawiałem z Brahimem, by zbiegał do środka, a ja będę wbiegać w przestrzeń za bocznym obrońcą. Przy golu wyszło to znakomicie.

– Awans z ósemki ma znaczenie? Wolelibyśmy zrobić to z ósemki. Masz wtedy mniej meczów i więcej odpoczynku. Moglibyśmy się wtedy też przegrupować. Do tego mamy trudny terminarz, czeka nas wiele wyjazdów. Teraz mamy Vallecano i potem lecimy do Kataru czy gdziekolwiek będzie finał mundialu. Więc fajnie byłoby wejść do ósemki i znaleźć gdzieś ten odpoczynek.

REKLAMA
REKLAMA

– Dobra forma z golami? Przed tymi golami miałem to dziwne uczucie, bo grałem dobrze, ale także przez oczekiwania z poprzedniego sezonu zawsze chcę wpływać na mecz golami i asystami. Wiecie, mogę się od tego chować i mówić, że to nie jest ważne, jeśli pozostała część pracy jest naprawdę dobra, ale jeśli mogę strzelać gole, tworzyć gole i bezpośrednio wpływać na mecze, to czyni mnie cenniejszym dla zespołu. Szczerze, tak chcę grać i gdy teraz znowu to poczułem, mam nadzieję, że trochę tego jeszcze wpadnie [śmiech].

– Skąd mam tak imponującą mentalność? Myślę, że wychowali mnie dobrzy piłkarscy ludzie, jak rodzice i przyjaciele. Oni trzymają mnie na ziemi i niezależnie jak wspaniały jest futbol, zawsze jest coś więcej poza nim. Do tego wygraliśmy wiele w poprzednim sezonie, ale czuję desperację, by powtórzyć to jeszcze wiele razy w tym klubie. Mam dookoła najlepsze osoby do takiej motywacji. Chcę zmaksymalizować swój potencjał i nie wiem, czy chodzi o mentalność, czy może coś innego, ale chcę być na boisku dla moich kolegów i patrzeć, co mogę zrobić w grze.

– Co zmieniło się względem początku sezonu? Potencjał jest ogromny. Myślę, że ciągle dopiero się rozkręcamy. Czuję, że ta drużyna ma jeszcze wiele poziomów. Czasami robimy wspaniałe rzeczy, a zawodzą nas podstawy, jak na przykład w meczu z Liverpoolem. To trochę nowa era w klubie i mieliśmy wiele zmian pozycji, by zobaczyć, gdzie mogę czuć się najlepiej, ale ja zawsze myślałem, że gram najlepiej, gdy mam swobodę. Miałem spotkania z Carlo i on pomógł mi odzyskać tę swobodę. Efekt jest taki, że teraz to wykorzystuję.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA