REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Mam nadzieję, że Nico Williams skończy w białej koszulce

José Mourinho i jego Fenerbahçe zmierzą się dzisiaj w Lidze Europy z Athletikiem. Przedstawiamy wypowiedzi byłego trenera Realu Madryt z konferencji prasowej przed tym meczem oraz późniejszego spotkania Portugalczyka z hiszpańskimi mediami, które spóźniły się na konferencję.
REKLAMA
REKLAMA
Mourinho: Mam nadzieję, że Nico Williams skończy w białej koszulce
José Mourinho na wczorajszej konferencji prasowej. (fot. Getty Images)

– Kogo z Athleticu chciałbym pozyskać? Nie można myśleć, że turecki klub może pozyskać dzieciaka [Nico Williams]. Dzieciak jest wspaniały. Ludzie skupiali się na Yamalu, Yamalu i Yamalu, który oczywiście jest drugim wspaniałym dzieciakiem, ale ja osobiście jestem bardziej za Nico niż drugą opcją. Dzieciak to fantastyczny zawodnik i... mam nadzieję, że skończy w białej koszulce [uśmiech].

REKLAMA
REKLAMA

– Czy mam nadzieję na kolejny etap w Realu Madryt? Jestem bardzo, bardzo, bardzo za Realem Madryt. Zawsze, ale mają tam najlepszego trenera na świecie, którym jest mój przyjaciel Carlo. I radzi sobie bardzo, bardzo, bardzo dobrze. Przy tym przyszłość zależy od tego, co może myśleć prezes i zależy od tego, jak może interpretować to, co jest najlepsze dla klubu: czy najlepszy jest młody trener z dużym polem rozwoju, jak na przykład Xabi, który rośnie w Niemczech; czy najlepsze jest pozostanie na tej samej drodze jak z Carlo, czyli trenerem z doświadczeniem i innym sposobem zarządzania; czy może pomyśleć o spojrzeniu na szkółkę i pomyśleć o Arbeloi lub Raúlu. To zależy... Ja jedynie powiem, że Florentino nie miał za wielu błędnych decyzji.

– Guardiola twierdzi, że jestem z tych, którzy czekają na degradację City? Co do Pepa, pozwólcie, że coś powiem. Pracowaliśmy razem przez 3 lata. Ja byłem asystentem, a on piłkarzem. Bardzo go lubię i on o tym wie. On lubi mnie i ja o tym wiem. Nie ma między nami problemów. Jedna rzecz to słowa, druga to głębsze uczucia. To nieprawda, że chcę degradacji Manchesteru City [śmiech]. To prawda, że lubię sprawiedliwość. Często małe kluby są karane za przekroczenie budżetu czy finansowego fair play o 5 czy 10 euro. Cierpiałem w Romie przez 3 lata przy wielkich ograniczeniach z tego powodu. Nie wydaje mi się fair, że wielkie rekiny - gdy mówię o rekinach, to chodzi mi o rekiny finansowe - zawsze znajdują sposób, by uciec przed przepisami. Jestem po prostu człowiekiem piłki, człowiekiem kochającym futbol. Ponad profesjonalistą w futbolu jestem człowiekiem z pasją do futbolu jak pewnie także wy i chcę w futbolu sprawiedliwości. Poza tym nie mam tu jednak złych uczuć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (48)

REKLAMA