– Atalanta może sprawić kłopot każdemu, nie tylko Realowi Madryt. Real nie jest w najlepszej dyspozycji, mają kontuzjowanych albo dopiero wracających do zdrowia zawodników. Nie widzę w nich zbytniej solidności. W Hiszpanii nigdy nie trenujesz gry jeden na jeden na całym boisku – cytuje włoskie media AS.
– Kluczowe będzie zawężanie przestrzeni przez obrońców i gotowość przy długich piłkach i prostopadłych podaniach. Jeśli Mbappé czy Vinícius będą mieli przed sobą 40 metrów przestrzeni, mogą wyrządzić ci krzywdę, podobnie jak w miniony piątek Leão. Ważna będzie ponowna analiza sierpniowego starcia, trener będzie obierał ją za punkt wyjścia w przygotowaniach.
– Atalanta może znaleźć się na koniec w pierwszej trójce Serie A. Inter ma jeszcze zaległe spotkanie, ale tak naprawdę w tej lidze nie ma zespołu, w przypadku którego w Bergamo powinni myśleć sobie, że „dziś na pewno przegramy”.
– Za moich czasów gry w Bergamo mieliśmy 12-13 zawodników do regularnej gry, dziś jest ich co najmniej 16. Teraz jeśli kogoś zabraknie, w jego miejsce wejdzie ktoś inny i spisze się równie dobrze. Albo i nawet lepiej.
– Triumf w Lidze Europy ściągnął z klubu presję związaną z przegrywanymi finałami. Drużyna poczuła się silniejsza. Jeśli wygrywasz w tym stylu w Europie, wychodzisz z założenia, że jesteś w stanie dokonać tego również we Włoszech.
– Obrona jest dużo silniejsza niż przed rokiem. Jest niesamowita, ze ścisłego topu. To mieszanka doświadczenia, jakości, siły i charakteru, którą na dodatek wspiera środek pola z De Roonem i Edersonem na czele. Freuler jest zjawiskowy, ale Ederson ma charakterystykę jedyną w swoim rodzaju. Jest w najlepszej dziesiątce graczy w Europie na swojej pozycji.
– Kibice tu są szaleni. Zrozumieli, że mają zespół, który niczego nie musi się bać.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się