Real Betis desperacko szuka poprawy jakości w środku pola z uwagi na to, że kontuzjowani pozostają Isco (który jest coraz bliższy powrotu), Carvalho, Marc Roca i Johnny Cardoso. Los Verdiblancos borykają się z kryzysem nie tylko pod względem stylu gry, ale przede wszystkim pod względem wyników, które mogą naznaczyć ich sezon. Dlatego też w biurach na Benito Villamarín coraz głośniej mówiło się o kolejnej próbie sprowadzenia Daniego Ceballosa.
Kolejnej, ponieważ piłkarz Realu Madryt już latem był blisko, a nawet bliżej niż kiedykolwiek wcześniej, powrotu do stolicy Andaluzji. 28-letni pomocnik był pierwszą opcją do zastąpienia Nabila Fekira, ale różnice w oczekiwaniach finansowych Realu Madryt, a tym, co mógł zaproponować Betis, okazały się nie do przejścia, choć sam Ceballos był skłonny na ustępstwa finansowe. Dani chciał po prostu grać, a Carlo Ancelotti – choć zawsze go cenił – nie mógł mu tego obiecać.
Ceballos doznał kontuzji 1 września właśnie z meczu z Betisem i wrócił do gry po niemal dwóch miesiącach. Pomocnik ciułał minuty w Lidze Mistrzów i w La Lidze, by w końcu, w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych z Leganés i Getafe, zagrać od deski do deski. Co więcej, w obu meczach Hiszpan pokazał się z bardzo dobrej strony. Powrót Ceballosa w dobrej dyspozycji sprawia, że w Sewilli postrzegają jego transfer jako „niemal niemożliwy”, informuje AS, który dodaje, że na Benito Villamarín już zaczynają rozglądać się za alternatywą dla Ceballosa, którą może być Guido Rodríguez.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się