– Szansa na rewanż na Realu Madryt za dwa przegrane finały Ligi Mistrzów? Ja nie patrzę na to w taki sposób, że coś jesteśmy komuś winni, chcemy się zrewanżować czy coś w tym stylu. Oba finałowe mecze z Realem Madryt były różne. Myślę, że ten z 2018 roku był bardzo ważny dla naszej przygody. Tak naprawdę nikt nie zakładał, że w tamtym sezonie znajdziemy się w finale Ligi Mistrzów. Dało nam to poczucie, że ponownie możemy rywalizować w tych rozgrywkach, które następnie wygraliśmy w kolejnym sezonie. To było bardzo ważne. Myślę, że 2022 rok zabolał nas dużo bardziej. Według mnie dobrze zagraliśmy w tamtym meczu, dominowaliśmy. Ich bramkarz został zawodnikiem meczu, a to mówi samo za siebie. Ale oni po prostu robią swoje i to jest jeden z powodów, dlaczego wygrywają te rozgrywki najczęściej. Myślę, że obecnie my mamy nowy skład, oni mają nowy skład i teraz będziemy chcieli umocnić swoją pozycję na szczycie tabeli. Wiemy, jak ważne jest zakończenie w pierwszej ósemce w kontekście 1/8 finału rozgrywek i ominięcia rozgrywania play-offów. I na tym jesteśmy teraz skupieni.
– Co przemawia za Liverpoolem w tym sezonie? Myślę, że już pokazaliśmy, że potrafimy regularnie wygrywać mecze, ale przed nami jeszcze długa droga. Kilku z nas ma to doświadczenie w postaci wygrania i Premier League, i Ligi Mistrzów. Potrzebujesz konsekwencji, potrzebujesz nieco szczęścia zarówno w kontekście kontuzji, jak i wszystkich pozostałych rzeczy. Jak do tej pory, wszystko to mamy. Ponadto rozgrywaliśmy też bardzo dobre mecze, a może wcale jeszcze nie osiągnęliśmy naszej najlepszej wersji. Mimo wszystko to wciąż dopiero dwanaście meczów w Premier League, cztery mecze w Lidze Mistrzów i myślę, że przed nami jeszcze bardzo dużo meczów do rozegrania oraz różnego rodzaju zwrotów akcji. Ale gdy jesteś w dobrym momencie, to musisz starać się go utrzymać, aby jak najwięcej z tego wyciągnąć. I myślę, że pod tym względem w ostatnim czasie jesteśmy całkiem dobrzy i teraz musimy starać się to kontynuować, ponieważ przed nami wielkie mecze i jeśli ugramy w nich dobre wyniki, to wzmocnimy naszą pozycję.
– Czy pokonanie Realu Madryt byłoby ważnym krokiem dla rozwoju tego zespołu? Oczywiście, że tak. Odkąd tutaj jestem graliśmy z Realem Madryt pięć czy sześć razy i ewidentnie nie było nam dane być po zwycięskiej stronie. Ale zaangażowanych w to było tak naprawdę tylko kilku z nas. To teraz inna drużyna, wielu zawodników prawdopodobnie nie mierzyło się jeszcze z Realem Madryt. I tak samo w drugą stronę – u nich też jest nowy skład i nowe twarze. Gdy przychodzi do rozegrania takich wielkich meczów i starcia z największymi piłkarzami i drużynami, to jasnym jest, że każdy chce brać w tym udział. To po pierwsze, bo po drugie każdy chce wygrać. To będzie najprawdopodobniej najchętniej oglądany mecz tego tygodnia. I ci wielcy piłkarze chcą być tego częścią. I myślę, że jeśli wygramy, to jeszcze bardziej poprawimy swoją pozycję w Lidze Mistrzów. Poza tym wiązałoby się to z pokonaniem jednego z twoich bezpośrednich rywali, co też jest dobre. Jesteśmy tą wizją podekscytowani. Ale wiemy też, jak dobry może być Real Madryt i wiemy, że przyjadą tutaj z pełnym przekonaniem i pewnością, że mogą wywieźć dobry wynik. Mam nadzieję, że wieczorem to my będziemy bardziej zadowoleni.
– Moja rola lidera w zespole? Tylko kilku z nas miało okazję doświadczyć triumfów w dwóch najważniejszych rozgrywkach. Teraz musimy to wykorzystać i pomóc tym nowym i młodszym zawodnikom, ponieważ łatwo jest zboczyć z kursu i patrzeć zbyt daleko przed siebie. Myślę jednak, że w szatni mamy wystarczająco dużo, aby do tego nie doprowadzić. Pod tym względem polegamy prawdopodobnie właśnie na mnie, na Virgilu, Mo, Trentcie, Alim, Joe Gomezie. Na ludziach, którzy już w tym byli i potrafią zapewnić spokój i możliwość skupienia się na kolejnym meczu, ponieważ to jest najważniejsze. Jesteśmy w pełni skupieni na tym meczu, a w środę o 23:00 będziemy już skupieni na Manchesterze City. I niezależnie od tego, co się wydarzy, później skupimy się na Newcastle. W taki sposób pracujemy i zawsze pracowaliśmy. Myślę, że to działa najlepiej na naszą szatnię i odgrywamy w tym kluczową rolę.
– Sytuacja Trenta Alexandra-Arnolda? To jeden z moich najbliższych przyjaciół, jakich mam w szatni. Tak naprawdę razem przechodziliśmy przez tę podróż. To oczywiście fantastyczny piłkarz, fantastyczny człowiek. Myślę, że jego jakość mówi sama za siebie. Topowy poziom. Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy prawy obrońca na świecie. Myślę, że udowadnia to w każdym kolejnym roku. I myślę, że ludzie zapominają, że on wciąż jest całkiem młody. Jednak mimo upływu lat on wciąż zachowuje chęci do osiągania dalszych sukcesów, dalszej nauki. Myślę, że widać to również w tym sezonie. Gra z nim to czysta przyjemność.
– Odczucia po pierwszych miesiącach z Arne Slotem? Trener i cały sztab szkoleniowy to dla nas powiew świeżego powietrza. Przyszli tutaj ze swoimi ideami, pojawiło się bardzo dużo nowych rzeczy. I myślę, że jako piłkarze szybko to kupiliśmy i naprawdę dobrze się w tym czujemy. Oczywiście dobre wyniki zawsze pomagają, one wzbudzają większą pewność siebie u trenerów i u piłkarzy. Myślę, że to jest jeden z kluczowych czynników, ale jest w tym również duża praca, jaką wykonujemy na boiskach treningowych, liczba wspólnych spotkań. To niesamowite, jak wiele godzin poświęcają na to trener i jego sztab. Robią wszystko, aby mieć pewność, że do każdego kolejnego meczu jesteśmy jak najlepiej przygotowani. I później to już zależy od nas, aby wyjść na boisko i zagrać dla nich jak najlepiej. Trener i jego sztab od samego początku są fantastyczni, wszystkim dobrze się z nimi pracuje. Oby to trwało jak najdłużej.
– Zamieszanie wokół przyszłości Mohameda Salaha? Nie wygląda mi na smutnego! Mo codziennie pojawia się na treningach z wielkim uśmiechem na twarzy, i na siłowni, i na boisku treningowym pracuje ciężko jak zawsze. Pod tym względem to na pewno jeden z najszczęśliwszych ludzi na treningu. Cieszy się każdą chwilą tutaj. Jeśli znajdziesz mi chociaż jedno zdjęcie z dzisiejszego treningu, na którym będzie smutny, to mi pokaż! On zawsze wygląda na zadowolonego. Na pewno teraz jest w domu skupiony na meczu. To charakteryzuje tych najlepszych na świecie, a Mo bez wątpienia jest w tej kategorii.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się