– Prawda jest taka, że w pierwszej połowie do momentu straty bramki nie rywalizowaliśmy źle. Później dobrze również weszliśmy w drugą połowę. Nie stwarzaliśmy sobie sytuacji z przodu, ale cały czas byliśmy w meczu. Mieliśmy pecha przy bramkach, ale też zabrakło nam wielu rzeczy, aby mieć jakiekolwiek szanse na zwycięstwo. Daliśmy z siebie wszystko. Odczucia są nieco gorzkie.
– Konsekwencje błędu Altimiry? To jasne, że ten błąd wyrządził nam dużą krzywdę. Jestem też przekonany, że Altimira jest najbardziej z tego powodu wściekły. Ale to jest gra indywidualnych błędów. To poważny błąd, ale dobrze rywalizowaliśmy. Postaram się przeanalizować to, dlaczego nie potrafiliśmy stwarzać sobie więcej sytuacji czy dlaczego nie odzyskiwaliśmy piłek w środku pola.
– Złe ustawienie muru przy bramce Valverde? To są małe detale. W starciach z takimi rywalami jesteś karcony nawet przy najmniejszym szczególe. Nie byliśmy w tym odpowiednio dobrzy, aby wyciągnąć coś pozytywnego.
– Postawa stoperów? Ostatnio rozegrali dobry mecz. Wszyscy obrońcy, również Tapia, który dziś też przez chwilę był stoperem… Ostatnia linia przy akcjach defensywnych spisywała się dobrze. Poza tym wszyscy znamy Sergio, a Nastasić jest już na poziomie swojej najlepszej wersji. Jorge miał te problemy z kontuzją, ale ogólnie ta pozycja jest dobrze pokryta. Dzisiaj graliśmy z Realem Madryt, który bez wątpienia ma jedną z najlepszych ofensywnych drużyn na świecie.
– Boli mnie ta porażka, ponieważ mam wrażenie, że uciekło nam coś przez detale, które nie mogą nam umykać. Podkreślam też jednak, że nie wykonaliśmy dobrej pracy na poziomie ofensywnym. W defensywie było dobrze. Boli mnie szczególnie to, że mecz uciekł nam przez szczegóły. Nie wiem, jak by się to potoczyło, gdyby nie te błędy. Nie lubię przegrywać, ale dzisiaj szczególnie boli mnie to, że przegraliśmy po naszych błędach.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się