„Co stałoby się, gdyby Real zadzwonił w sprawie transferu? Gdy dzwoni Real Madryt, najlepszy klub w historii, najbardziej utytułowany, przy całym swoim znaczeniu, to oczywiście, że jest to zaszczyt i zawsze trzeba poświęcić temu uwagę”, przekazał Rodri na antenie radia SER. José Félix Díaz z dziennika MARCA zajął się więc tematem transferu Hiszpana do Realu Madryt.
Dziennikarz podkreśla, że tego lata Królewscy nie dzwonili do 28-latka, a spekulacje z ostatnich miesięcy łączące go z białą koszulką były bardziej kibicowskie i medialne. Działacze podkreślają, że ich strategia się nie zmienia i po fiasku z transferem Edena Hazarda całkowicie porzucono opcje ze sprowadzeniem około 30-letnich zawodników. Od 2019 roku klub nie postawił na takiego gracza i nawet jeśli teraz to zrobi, nie będzie to Rodri.
Pomocnik zaskoczył entuzjazmem w sprawie wysłuchania oferty Realu Madryt, a w innych rozmowach podkreślał, że jest tak otwarty na dalszą grę w City, jak powrót do ojczyzny. Tego nastawienia nie podzielają jednak Królewscy, którzy nie rozważają Rodriego jako celu transferowego, bo po prostu nie wpisuje się w ich strategię, a tym bardziej przy niepewnej przyszłości gracza po poważnej kontuzji kolana.
Félix Díaz dodaje, że dyrekcja pracuje nad wzmocnieniami zespołu, ale robi to w marginesach wyznaczonych przez klub. Myśli się nad wzmocnieniem pozycji środkowego pomocnika, ale nie poprzez sprowadzenie Rodriego.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się