REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Real Madryt stawia na Brahima

Na ten moment Real Madryt nawet nie rozważa możliwości odejścia Brahima Díaza. Klub odrzuca jakiekolwiek rozmowy z Milanem i na najbliższe lato planuje rozpoczęcie negocjacji z zawodnikiem w kwestii przedłużenia wygasającego w 2027 roku kontraktu.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Real Madryt stawia na Brahima
Brahim Díaz. (fot. Getty Images)

Początkowo regularnie pomijany, a obecnie wręcz wyczekiwany. Rola Brahima Díaza w zespole Carlo Ancelottiego zmieniła się na tyle, że teraz jest ważnym elementem w codzienności Realu Madryt. 25-letni atakujący potrafił po prostu wykorzystywać swoje szanse i chociaż nie jest jeszcze niekwestionowanym zawodnikiem pierwszego składu, to bez wątpienia w szerokiej kadrze jest wręcz niezastąpiony. Poprzez swoją nieustępliwość i profesjonalizm zdobył sobie wszystkich w Madrycie – zaczynając od trenera, a kończąc na prezesie. Drzwi na jakąkolwiek możliwość odejścia Brahima są definitywnie zamknięte i ze strony dyrekcji klubu jego przyszłość nie podlega żadnej dyskusji.

Tym kolejnym wielkim celem wychowanka Málagi jest wywalczenie sobie miejsca w pierwszym składzie Realu Madryt. W jego oczach jest to jak najbardziej realne, a jego wkład w mecze tuż po przyśpieszonym powrocie po ostatnich problemach mięśniowych to kolejny argument za tym, że gdy jest taka potrzeba, to zawsze staje na wysokości zadania. Obecny kontrakt Brahima obowiązuje jeszcze dwa i pół roku i chociaż w tym momencie nie jest to jeszcze pilny temat, to obie strony są przekonane co do tego, że ta współpraca jest na dłuższą metę. Pierwsze rozmowy w tej kwestii mają się rozpocząć już najbliższego lata.

REKLAMA
REKLAMA

Sześć lat jako madridista
Brahim był jak dotychczas przedostatnim zimowym transferem zrealizowanym przez Real Madryt. Do klubu dołączył w 2019 roku i chociaż początki dużo go kosztowały, to w końcu można powiedzieć, że w 2024 roku ugruntował swoją pozycję. Po reprezentancie Maroka jedynym piłkarzem, który od tamtej pory dołączył w zimie do Królewskich, był Reinier. Status jednego i drugiego w klubie to na ten moment zupełne przeciwności. Były zawodnik Manchesteru City to dowód na to, że chociaż zimowe okienko transferowe oferuje zdecydowanie bardziej ograniczone możliwości, to da się w nim wyłowić perełkę.

We Włoszech zaczynają się nasilać głosy, że coraz większe zainteresowanie sytuacją Brahima wykazuje Milan, w którym zawodnik spędził dwa sezony. Jednak Real Madryt nawet nie rozważa podjęcia jakichkolwiek negocjacji w tym temacie. Oczywiście każdy piłkarz ma swoją cenę, ale w Valdebebas wiążą z 25-latkiem przyszłość, dlatego nie chcą wysłuchiwać żadnych ofert i propozycji. Co więcej, po zakończeniu obecnego sezonu mają się rozpocząć rozmowy w kwestii ewentualnego przedłużenia wygasającego w 2027 roku kontraktu.

Gole
Ancelotti nie ma wątpliwości co do tego, że w nadchodzących meczach postać Brahima będzie szczególnie kluczowa. To właśnie na przestrzeni najbliższego miesiąca będą się ważyć losy Królewskich zarówno w La Lidze, jak i w Lidze Mistrzów i w Pucharze Interkontynentalnym. Dlatego też niezwykle ważne będzie to, aby jak najbardziej wzmocnić siłę rażenia zespołu. A tutaj pięć bramek, jakie Marokańczyk zdobył w dwóch ostatnich meczach reprezentacji, są jego najlepszą wizytówką i niewykluczone, że również przepustką do pierwszego składu.

Ostatnie aktualności

Dzisiejszy trening

Modrić, Camavinga, Bellingham i Brahim wrócili do Valdebebas

1
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

REKLAMA