Głównym celem transferowym Realu Madryt w obronie ma być Trent Alexander-Arnold, który od pewnego czasu jest centralnym tematem debat w Valdebebas. Królewscy mają obecnie analizować, czy nie powinni przyśpieszyć starań o Anglika i te rozważania dotyczą także pozycji stopera.
Na środku obrony na liście Realu Madryt wyróżniają się dwa nazwiska: Castello Lukeby z Lipska i Jorrela Hato z Ajaxu. Zimą czy latem – cena za obu obrońców może sięgnąć 60-70 milionów euro. W przypadku Lukeby zimowy transfer może aktywować potencjalne odpadnięcie Lipska z Ligi Mistrzów (na razie 4 porażki w 4 kolejkach). Francuz niedawno przedłużył umowę z klauzulą odejścia w wysokości 80 milionów euro (inne źródła wspominały o 90 milionach euro), ale także otwartością Niemców na negocjacje. Podobne podejście klub pokazał w przypadku transferu Daniego Olmo do Barcelony.
Félix Díaz podkreśla, że Królewscy nie są chętni do wchodzenia na zimowy rynek i nie zrobili tego nawet rok temu, gdy przez poważne kontuzje kolan nieobecni byli David Alaba i Éder Militão. Teraz sytuacja wydaje się jednak jeszcze gorsza, bo opcje są jeszcze bardziej zawężone przez kontuzję Daniego Carvajala, więc klub analizuje swoje możliwości właśnie na tych dwóch pozycjach: stoperze i prawej obronie.
Przy całej tej panoramie futbol przynosi 27 listopada bezpośrednie starcie z Liverpoolem i Trentem Alexandrem-Arndolem, chociaż Anglik doznał kontuzji mięśniowej i jego występ nie jest pewny. Klub czeka jednak na mecz na Anfield przede wszystkim, by zapoznać się ze stanem i nastawieniem drużyny w starciu z jedną z najlepszych ekip tego sezonu. To takie spotkanie wskaże, czy z ekipą faktycznie jest lepiej.
Na razie działacze uspokajają desperackie wołania kibiców o transfery. Po pierwsze, by drużyna skupiła się na ważnych meczach pozostających jesienią. Po drugie, bo kiedy rywale widzą, że jesteś w potrzebie, to czekają na ciebie po to, by wykorzystać twoją sytuację. Do tego dochodzi fakt, że dojdzie do starcia z klubem, z którego Królewscy mogą wyciągnąć jednego z liderów i wychowanków. Real Madryt nie chce postawić w tej sprawie fałszywego kroku także z powodu ogromnego szacunku dla The Reds i braterskich stosunków.
Na dzisiaj w sprawie Alexandra-Arnolda pewne jest jedno: Anglik nie przedłuża umowy z Liverpoolem. Jego stanowisko wydaje się nie zmieniać i cała ta sytuacja może doprowadzić do ruchów, które sprawią, że obrońca wyląduje w Valdebebas dużo wcześniej niż zakładano. Na razie jednak więcej wskazuje na czerwiec i co najważniejsze, dzisiaj Carlo Ancelotti musi zmierzyć się z rzeczywistością, w której wśród seniorów ma jednego prawego obrońcę (kontuzjowanego przez miesiąc Lucasa) oraz tylko jednego stopera Antonio Rüdigera.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się