– Prawda jest taka, że gdy przyjeżdżasz na ten stadion w takich okolicznościach, mając naprzeciwko siebie rywala, który ma za sobą dwie porażki, to musisz pokazać swoją najlepszą wersję. A my tego nie zrobiliśmy. Ich kontry wyrządziły nam wielką krzywdę, a przed meczem rozmawialiśmy na ten temat. To boli, głównie ze względu na naszych kibiców, którzy tutaj przyjechali.
– Do pewnego momentu mecz był pod kontrolą, ale w pierwszej połowie mogliśmy zrobić dużo więcej. Real Madryt ze swoją siłą w ataku może zadać ci bardzo mocne ciosy. Powinniśmy byli rozegrać mecz perfekcyjny, a tak nie było. Wierzyliśmy w to, że gdybyśmy strzelili na 1:2, to ponownie weszlibyśmy w mecz. Ale trzecia bramka wszystko zabiła. Po niej wszystko już zostało rozstrzygnięte.
– Stracona szansa? Z jakiegoś powodu zajmujemy piąte miejsce w tabeli. Ale to prawda, że powinniśmy zademonstrować tutaj naszą najlepszą wersję. Była na to duża szansa, ale nie potrafiliśmy im zadać ciosu. Powinniśmy byli bardziej atakować skrzydłami, a w obronie do pierwszej bramki nie mieliśmy większych problemów. Teraz musimy to wyrzucić z głowy i się zresetować.
– Jaki był plan na mecz? Chcieliśmy zagrać w niskim ustawieniu, ponieważ do tego obliguje cię Real Madryt. Jednocześnie chcieliśmy wychodzić kontrami i do pierwszej bramki plan się sprawdzał. Ten pierwszy gol naznaczył mecz, ale wciąż w nim byliśmy. Możliwe, że druga bramka była kluczowa. Myślę, że ogólnie nasz plan na mecz nie był zły.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.