Jak informuje serwis internetowy skysports.com, Ramón Calderón ujawnił, że postara się sprowadzić Cristiano Ronaldo pod warunkiem, że cena nie okaże się nadmiernie zawyżona. Uważa on, iż nie Barcelona, a Real Madryt ustanie wtedy pierwszy w kolejce po gracza Manchesteru United.
Wysoka forma portugalskiego gwiazdora ściągnęła na niego uwagę wielu klubów, m.in. Realu Madryt i FC Barcelony. Cristiano Ronaldo tylko w tym sezonie i tylko w rozgrywkach Premiership strzelił 18 bramek, co sprawiło, iż władze z Old Trafford przedłużenie z nim obowiązującego kontraktu do 2012 roku uważają za cel priorytetowy. Sam Ronaldo także podkreśla, iż ma ochotę pozostania w Anglii.
Pomimo iż Ramón Calderón nie rezygnuje z "piekielnie" trudnego w realizacji transferu Ronaldo, oświadcza, iż, aby go sprowadzić, nie poświęci wszystkiego. Jak sam mówi, ani za Cristiano, ani za Kakę z AC Milan nie zamierza przepłacać.
- Podoba nam się Cristiano, ale to zawodnik Manchesteru United. Jeśli tylko Anglicy pozwolą na transfer, staniemy pierwsi w kolejce - powiedział Calderón hiszpańskiej telewizji Antena 3. - Jednak nie zapłacimy szalonej sumy. Nie ma zawodnika wartego 80 milionów euro.
Prezes Realu Madryt nawiązał także do kwestii ewentualnego opuszczenia klubu przez Fabio Capello: - Sprawę tę wstrzymaliśmy do końca sezonu.
Ze spartańską lakonicznością wspomniał również o szansie wzmocnienia składu niemieckim defensorem, Christopherem Metzelderem: - Interesujemy się nim.
Calderón nie składa broni...
... w walce o Cristiano Ronaldo
REKLAMA
Komentarze (80)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się