– Co się z nami dzieje? To był trudny mecz, w którym oni wyszli na prowadzenie. My szybko wyrównaliśmy i oni przed przerwą strzelili kolejnego gola, gdy mogliśmy mieć mecz pod największą kontrolę. Na końcu próbowaliśmy to odwrócić i po kontrze strzelili nam na 1:3. Jak mówię, mamy moment, w którym rywale wymierzają nam dosyć duże kary. Cóż, trzeba dalej pracować, by to się nie powtarzało.
– Dlaczego tak ciężko się nam broni i odbiera piłki, co doprowadziło do 7 straconych goli w dwóch ostatnich meczach w domu? Tak, to oczywiście bardzo zła liczba. Myślę, że obrona i atak to kwestia zespołowa. Na to musimy położyć nacisk i sam o tym mówiłem wczoraj [na przedmeczowej konferencji]. Uważam, że razem to wyciągniemy. Trzeba podnieść głowę i dalej pracować, bo bardzo daleko do końca. Real będzie walczyć do końca.
– Kibice gwizdali na Tchouaméniego i drużynę? Należymy do kibiców, a kibice na Bernabéu to suweren. Musimy pracować, odwrócić to i będziemy walczyć zawsze do końca. Powtarzam, kibice to suweren.
– Teraz wyjazdy na Liverpool i Atalantę? Cóż, w Lidze Mistrzów zawsze grasz z najlepszymi u siebie i na wyjeździe. Każdy mecz będzie dla nas finałem i chcemy wygrać wszystko do końca w tej fazie ligowej.
Komentarze (67)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się