Marcelo ma problem i przechodzi przez trudny okres swojej kariery. Zawodnik, który napisał własną historię w Realu Madryt, przeżywa koszmar we Fluminense.
Dziś w nocy polskiego czasu rozgrywano spotkanie, z którego obraz jest jednym z najbardziej pamiętnych w tej kolejce brazylijskiej Serie A. Fluminense prowadziło z Grêmio 2:1, a w 90. minucie trener Mano Menezes postanowił wpuścić na boisko dwóch graczy, w tym właśnie Marcelo. Obrońca powiedział coś w kierunku trenera, który dawał mu wskazówki, a ten… zareagował odwołaniem jego zmiany i zaprosił do wejścia 22-letniego Johna Kennedy’ego. Całą sytuację możecie obejrzeć poniżej.
O mano Menezes fez com o Marcelo o que o mesmo costuma fazer com as crianças... gostei muito, parabéns mano Menezes, eu passo pano.
— Rodrigo Henrique 🔴⚫ (@Rodrigo67010057) November 2, 2024
A soberba precede a queda.
Passou vergonha Marcelo. pic.twitter.com/aX7N4g3TdY
Po tych zmianach Fluminense straciło bramkę na 2:2 i musiało podzielić się punktami z Grêmio.
– Miałem zamiar wprowadzić Marcelo, ale stało się coś, co mi się nie spodobało, więc zmieniłem zdanie. Dlatego wprowadziłem Johna Kennedy’ego – powiedział Mano Menezes po spotkaniu.
W wieku 36 lat Marcelo nie jest znaczącą postacią Fluminense, a na pewno jego sytuacja jest daleka od tej, jaką mógł sobie wyobrażać. Jego kontrakt wygasa 31 grudnia i według ostatnich informacji klub nie planuje podpisania nowej umowy.
To by oznaczało, że Marcelo nie zagra na Klubowych Mistrzostwach Świata w 2025 roku, gdzie mógłby zmierzyć się z Realem Madryt. To może być zarazem gorzkie zakończenie kariery dla piłkarza, który bez wątpienia zajmuje wyjątkowe miejsce w historii piłki nożnej. Poza ogromną liczbą trofeów z Realem Madryt Marcelo ma na koncie także Campeonato Carioca (2023), Copa Libertadores (2023) i Recopa Sudamericana (2024).
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się