REKLAMA
REKLAMA

Ponure twarze, napięcie i czas na refleksję

Po wczorajszej porażce w Klasyku Florentino Pérez zszedł do szatni, żeby ocenić nastrój drużyny. Oczekiwana jest natychmiastowa reakcja.
REKLAMA
REKLAMA
Ponure twarze, napięcie i czas na refleksję
Florentino Pérez ma o czym myśleć po dotkliwej porażce z Barceloną. (fot. Getty Images)

Ponure wyrazy twarzy dominowały. Zaraz po zakończeniu meczu na trybunach i w loży honorowej panowało napięcie, informuje José Félix Díaz z dziennika MARCA. Cieszył się natomiast Joan Laporta, jego piłkarze i wielu kibiców katalońskiego zespołu, którzy swobodnie pokazywali się na Santiago Bernabéu w koszulkach i szalikach Barcelony, świętując gole swoich ulubieńców bez żadnych problemów.

Obecny Real Madryt nie jest zbyt przyzwyczajony do porażek, więc logiczne jest to, że ciężar takiego ciosu odczuli zarówno włodarze, jak i sztab trenerski. Jak zwykle ma to miejsce w takich przypadkach, Florentino Pérez zszedł do szatni i ocenił, że drużyna była bardzo przygnębiona, podobnie jak on sam, podaje redaktor Marki.

REKLAMA
REKLAMA

Dziennikarz zaznacza, że analiza tego, co się wydarzyło, nastąpi później, w najbliższych dniach, jednak nikt nie rozważa drastycznych decyzji ani niczego w tym stylu. Kredyt zaufania ani się nie wyczerpał, ani nie jest kwestionowany, ale reakcja musi nadejść. Będzie czas na przeanalizowanie przyczyn i poszukanie rozwiązań dla tego delikatnego momentu, który należy jak najszybciej zostawić za sobą. Teraz Królewscy mają przed sobą tydzień bez meczu, z przerwą na poniedziałkową galę Złotej Piłki, która mimo dotkliwej porażki 0:4 w Klasyku, będzie ich świętem, lub prawie.

Trwający sezon nie zaczął się dobrze dla Carlo Ancelottiego i jego podopiecznych, a klęska z Barceloną jedynie potwierdziła wcześniejsze obawy i to, co tak naprawdę było do przewidzenia. Reakcja musi nadejść natychmiast i szkoleniowiec o tym wie. Począwszy od wtorku, kiedy zaplanowano kolejny trening, kończy José Félix Díaz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (59)

REKLAMA