– La Liga w USA? Mówimy tutaj o ewolucji. Na przykład fakt, że już rozważa się, aby La Liga mogła rozgrywać mecze w Stanach Zjednoczonych, wydaje mi się ewolucją tych rozgrywek. To coś pozytywnego. Coś, czego domagają się ludzie.
– Ostatecznie to kwestia otwarcia umysłu, odpowiednie kryteria oraz tego, aby odpowiedzialne osoby doszły do porozumienia. Nie uważam, że to coś złego, pod warunkiem że jest ktoś, kto chce zobaczyć mecz Barcelony z Realem, Barcelony z Atlético czy Girony z Realem Sociedad, a ty chcesz, aby takie mecze trafiały do jeszcze większego grona odbiorców. Do takich meczów ludzie z pewnością usiądą przed telewizory, ponieważ istnieje realne zapotrzebowanie. Myślę, że może to być bardzo pozytywne i wzmocni markę pod względem globalnym.
– Klasyk? To mecz, który ma ogromną moc i jako jedyny potrafi zatrzymać cały świat. Gdziekolwiek jesteś, w jakimkolwiek zakątku świata, wszyscy zawsze mówią o meczu Realu z Barceloną. To odwieczna rywalizacja. Barcelona, która była w trudnej sytuacji finansowej, ma zawodników, którzy mogą rywalizować z Realem i jest to coś pozytywnego. Real i Barcelona to dwie marki, które się uzupełniają i potrzebują siebie nawzajem.
– Miałem szczęście, że grałem w erze Cristiano i pecha, że jednocześnie w erze Messiego. To byli niesamowici piłkarze. Oni sprawiali wrażenie, że wszystko było łatwe. Uważam, że dziedzictwo, które zostawili, sprawia, że ich następcy nie mają łatwego zadania. Mbappé, Vinícius, Rodrygo, Lewandowski, Yamal… Trudno porównywać ich do Cristiano i Messiego, ale mimo to futbol cały czas ewoluuje i pojawiają się nowe postacie.
– Typ na Klasyk? Dla mnie Real jest faworytem, w dodatku gra u siebie, więc może liczyć na wsparcie publiczności. Chciałbym, aby zakończyło się 2:1 dla Królewskich, dzięki czemu kolejne miesiące w La Lidze będą jeszcze bardziej ekscytujące.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się