Real Madryt wciąż nie może się odnaleźć, od tego stanowczego stwierdzenia zaczyna swój tekst Javier Rodríguez Pascual, szerzej znany jako Rodra, z portalu Relevo. Na Balaídos po raz kolejny pozostawił po sobie negatywne odczucia, choć wyjechał z Vigo z trzema punktami. Carlo Ancelotti próbował nowych wariantów, ustawiając Auréliena Tchouaméniego między Éderem Militão a Antonio Rüdigerem, żeby wyprowadzać piłkę, a Bellingham poruszał się z pewnym „zawrotem głowy” na całej szerokości linii ataku. Zaczynał jako prawy środkowy pomocnik, a następnie grał jako mediapunta.
Zdaniem dziennikarza, Los Blancos uniknęli kłopotów dzięki indywidualnej jakości swoich gwiazd. Kylian Mbappé strzelił pięknego gola po skoku pressingowym i odbiorze Eduardo Camavingi, wyprowadzając zespół na prowadzenie. Vinícius z kolei ustalił wynik meczu na 2:1 i zapewnił zwycięstwo, trafiając do siatki po kapitalnej asyście Luki Modricia w drugiej połowie.
Dobrą wiadomością dla Królewskich jest to, że ich dwaj najważniejsi piłkarze stają na wysokości zadania. A nie jest to najlepszy początek sezonu dla żadnego z nich. Mbappé, pozbawiony obiecywanego blasku, prezentuje się poniżej oczekiwań stawianych względem najnowszego galáctico Florentino Péreza. Dodatkowo w tym tygodniu zmagał się z problemami pozasportowymi.
Vinícius, na tydzień przed odebraniem Złotej Piłki, zaczyna się rozkręcać w ostatnich spotkaniach. Jego występ w rywalizacji z Villarrealem na Santiago Bernabéu był obiecujący, a przeciwko Celcie był już nie do zatrzymania. Zdobył decydującą bramkę, wygrał 10 pojedynków i zaliczył 5 udanych dryblingów.
Liczby Mbappé i Viníciusa przykrywają wątpliwości
Kiedy dwóch cracków drużyny notuje dobre wyniki, zawsze jest to oznaką nadziei. Jednak – jak twierdzi redaktor Relevo – w obecnym Realu Madryt statystyki Viníciusa i Mbappé budzą pewne wątpliwości. Ancelotti nie znalazł innego rozwiązania poza wykorzystywaniem ich szybkości w ataku. Wobec braku goli Jude’a Bellinghama, który jest daleki od swoich osiągów z poprzedniego sezonu, Los Blancos tracą argumenty w ofensywie.
Liczby Viníciusa i Mbappé na początku bieżącej kampanii są lepsze niż odczucia. Rodra zauważa, że z 26 bramek zdobytych przez Królewskich w dotychczasowych 13 meczach aż 18 było efektem starań Brazylijczyka i Francuza. W ten sposób Viní i Kylian brali udział w 70% akcji bramkowych madryckiej ekipy.
Zagłębiając się w te liczby, Mbappé ma na swoim koncie 8 goli i jedną asystę (do Viníciusa) w trwających rozgrywkach. Vinícius natomiast zgromadził 5 bramek i 5 asyst (żadnej przy trafieniu Francuza). Teraz przed nimi tydzień prawdy, w którym Borussia Dortmund i Barcelona przetestują ich poziom.
Przez cały czas obaj byli nietykalnymi zawodnikami dla Carletto, co w kilku przypadkach sprawiło, że Rodrygo nie znajdował miejsca w wyjściowej jedenastce. Dziennikarz przypomina, że Włoch rozpoczął zmagania w formacji 4-3-3, z trzema napastnikami ustawionymi w jednej linii. Ale w ostatnich kolejkach używał systemu 4-4-2, w którym parę najbardziej wysuniętych graczy tworzyli właśnie Mbappé i Vinícius.
Liczby tej dwójki przyznają rację Ancelottiemu, a ich trafienia wypełniają lukę po Bellinghamie, który wciąż czeka na premierowego gola w tym sezonie. Vinícius Júnior i Kylian Mbappé są kluczowymi zawodnikami Realu Madryt i najlepszymi strzelcami drużyny, chociaż nadal nie tworzą duetu rozumiejącego się bez słów, podsumowuje Rodra.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się