REKLAMA
REKLAMA

Topuria: Wiem, że kiedyś zobaczę siebie walczącego na Bernabéu

Gruzińsko-hiszpański zawodnik mieszanych sztuk walki utrzymuje, że jego marzeniem jest walka na stadionie Realu Madryt. Na razie jednak wydaje się, że jest do tego bardzo daleko.
REKLAMA
REKLAMA
Topuria: Wiem, że kiedyś zobaczę siebie walczącego na Bernabéu
Ilia Topuria na wrześniowej premierze filmu o swojej karierze. (fot. Getty Images)

W lutym Ilia Topuria, gruzińsko-hiszpański zawodnik mieszanych sztuk walki, został mistrzem UFC w kategorii piórkowej. Jako fan Realu Madryt po powrocie do kraju zapowiedział, że kolejną walkę o obronę pasa chce stoczyć na Bernabéu, ale ostatecznie po miesiącach szukania rywala i miejsca kolejną walkę stoczy w 26 października w Abu Zabi z trzecim na liście w swojej kategorii Maxem Hollowayem. Wstępnie według planów UFC ta walka może rozpocząć się w trakcie piłkarskiego Klasyku. Niepokonany dotąd w UFC Topuria utrzymuje, że jego marzeniem jest walka na Santiago Bernabéu.

– To świątynia. Wiem, że kiedyś otworzę oczy i zobaczę siebie walczącego na Bernabéu przed wszystkimi moimi bliskimi – przekazał Topuria w rozmowie z ESPN.

REKLAMA
REKLAMA

– Przebicie meczu piłkarzy? To byłoby wydarzenie na miarę finału Ligi Mistrzów. To byłby rekord frekwencji na gali UFC z 90 tysiącami osób. Widzę siebie przyjeżdżającego na stadion, który wypełniony czeka na moje wyjście. Marzę o tym wyjściu. Nie ma nic lepszego. Muszę to przeżyć, rozumiesz? Zrobię wszystko, co będę mógł, by zawalczyć na legendarnym stadionie Santiago Bernabéu.

– Widzę odzwierciedlenie siebie w wartościach Realu Madryt. W pewnym momencie to też było dla mnie motywacją. Ta ich zwycięska mentalność. Dla nich nie ma znaczenia, co dzieje się na boisku lub jaki jest wynik, oni zawsze walczą o zwycięstwo – wskazał zawodnik mieszanych sztuk walki.

MARCA wskazuje, że jeśli Topuria pozostanie na zwycięskiej ścieżce, to walka w Madrycie jest bardzo możliwa, ale dużo bliżej na dzisiaj jest do zorganizowania jej w hali WiZink Center.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA