REKLAMA
REKLAMA

„Trofeum, którego nigdy nie będziecie mieć”

W Vigo wpadli na dość oryginalny sposób promocji sobotniego meczu z Realem Madryt. Galisyjczycy postanowili bowiem na zaznaczenie swojej dominacji nad Królewskimi pod względem… trofeów.
REKLAMA
REKLAMA
„Trofeum, którego nigdy nie będziecie mieć”
Paul Merson i Pablo Cavallero podczas meczu Celty z Aston Villą w Pucharze Intertoto. (fot. Getty Images)

Celta kilka dni temu wykupiła domenę eltituloquenuncatendreis.com, której tłumaczenie na język polski oznacza „trofeum, którego nigdy nie będziecie mieć”. Po wejściu w link w stronę Realu Madryt kierowany jest komunikat, którego fragmenty tłumaczymy dla was poniżej. 

„Madridistas, jest jeden tytuł, którego nigdy nie zdobędziecie”, czytamy w tytule opatrzonym bardzo dużą czcionką. Następnie możemy przeczytać kilka słów o tym, że Real Madryt wyróżnia się dzięki trofeom zdobytym na przestrzeni dziesięcioleci, ze szczególnym uwzględnieniem sukcesów na arenie międzynarodowej. W końcu jednak dochodzimy do sedna. 

REKLAMA
REKLAMA

„Lokalni historycy wykryli pewną anomalię. Ciekawostkę, o jakiej należy wspomnieć, gdy mówimy o Realu Madryt i Celcie Vigo. Zwykło się katalogować Los Blancos jako zespół, który wygrał wszystko. Nie jest to jednak do końca prawda. Być może niektórzy myślą sobie, że nasze gabloty stoją puste, ale w klubowym muzeum stoi kontynentalne trofeów, jakim nie może pochwalić się Real”, możemy dowiedzieć się z dalszej części. 

Mowa tu o Pucharze Intertoto, który UEFA organizowała w latach 1995-2008. Jak więc nietrudno się domyślić, Królewscy nie mogą już sięgnąć po ten tytuł, ponieważ rozgrywki zwyczajnie nie istnieją. Celta zdobyła trofeum w 2000 roku, pokonując w finale Zenit. Przed sobotnim starciem rywale zachęcają zaś kibiców gości do skorzystania z gościnności i zrobienia sobie zdjęcia z pucharem, którego ich klub „nigdy nie będzie miał”. 

„Ci madridistas, którzy chcą sfotografować się z pucharem, dotknąć go i poczuć z bliska to trofeum, będą mogli dokonać tego przed meczem za darmo. Czujcie się zaproszeni. Zachęcamy do wizyty. Jesteśmy zaledwie 62 kilometry od Sangenjo (popularny kurort w regionie – przyp.red.).”, kończą swoją skądinąd sympatyczną zaczepkę sobotni rywale Królewskich. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

REKLAMA