Aurélien Tchouaméni jest podstawowym piłkarzem u Deschampsa, a wobec nieobecności Kyliana Mbappé, któremu selekcjoner dał odpocząć na dwa mecze Ligi Narodów, jutro może ponownie wystąpić jako kapitan przeciwko Belgii, po tym jak nosił opaskę w meczu z Izraelem. Pomocnik zadebiutował w roli kapitana w tym pierwszym spotkaniu, co było gestem ze strony selekcjonera świadczącym o zaufaniu, jakim obdarza tego zawodnika zarówno na boisku, jak i poza nim. Podczas ostatnich Mistrzostw Europy nie mógł zagrać w pierwszym meczu z powodu kontuzji, ale kiedy wrócił do składu, pozostał w nim aż do porażki z Hiszpanią.
Tchouaméni dzisiaj wziął udział w konferencji prasowej razem z selekcjonerem, co również sugeruje, że ma pewne miejsce w drużynie. Francuz jest niemal niezbędny zarówno u Ancelottiego, jak i u Deschampsa. Widać, że choć nie błyszczy, wnosi do gry elementy, które trenerzy bardzo cenią, zapewniając równowagę zespołowi, stwierdza Pablo Polo z Marki.
Camavinga, w przeciwieństwie do Tchouaméniego, musiał wywalczyć swoje miejsce, ponieważ na Mistrzostwach Europy nie miał wielu minut. Wystąpił tylko w ćwierćfinale przeciwko Portugalii. Potem doznał kontuzji kolana w Realu Madryt, ale podobnie jak zaczyna być coraz ważniejszy dla Ancelottiego, teraz wydaje się, że ma także zaufanie selekcjonera. Zdobył bramkę w meczu z Izraelem, grając na pozycji defensywnego pomocnika razem ze swoim kolegą klubowym, i może jutro ponownie zagrać przeciwko Belgom, uważa dziennikarz Marki.
„Spisał się dobrze, a nawet bardzo dobrze”, skomentował Deschamps po meczu. W Realu Madryt Carletto chce, aby Francuz zyskał większe znaczenie w zespole po odejściu Kroosa i wobec potrzeby wzmocnienia środka pola, zwłaszcza gdy gra się trójką napastników: Mbappé, Rodrygo i Viníciusem.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się