– W każdym przypadku dotyczącym Kyliana tematy wokół niego szybko się krystalizują. Teraz jednak nie chodzi tylko o niego, a musimy spojrzeć na to wszystko szerzej. Chodzi o to, że podstawą tego wszystkiego jest fakt, że interesy klubów i interesy reprezentacji w pewnym punkcie po prostu się rozchodzą. Nie mówię tylko o Francji, ale to dotyczy każdej drużyny narodowej. Nie możemy tu zapominać i zawsze tak było, że pracodawcą piłkarza jest klub. Federacja nie jest jego pracodawcą.
– Poprzez relacje z graczami dbam o to, by z nimi rozmawiać. Oczywiście dla mnie najważniejsze są interesy piłkarza. Doskonale wiem, że on nie wykona ruchu przeciwko swojemu klubowi. Nie chce też oczywiście wykonywać niczego przeciwko reprezentacji. Jednak w pewnym momencie przy tych rozmowach musimy nadać priorytet interesom gracza w taki sposób, by nie sprawiać mu trudności.
– Na końcu możesz mieć różne interpretacje na temat takiej sytuacji. To prawda, ale to dotyczy wszystkich klubów. Jeśli więc piłkarz ma jakieś problemy fizyczne, to oni (w klubach) zawsze byli niechętni puszczaniu piłkarza na reprezentację i podejmowaniu ryzyka. Ja nie jestem tutaj, by ryzykować. Sam byłem trenerem klubowym. Kiedy pracujesz w klubie i myślisz, że istnieje ryzyko, to mimo wszystko ciągle możesz wystawić takiego piłkarza do gry.
– Ostatecznie to relacja z piłkarzem i bezpośrednia rozmowa z graczem, a także elementy medyczne, jak dyskusje lekarzy klubowych i reprezentacyjnych, prowadzą mnie do decyzji, która, co powtarzam, podejmowana jest w interesie piłkarza.
– Nie powiem tutaj, że ta sytuacja się nasila, ale też nie osłabia się przez to, jakie terminarze są w klubach. Praktycznie wszyscy nasi reprezentanci rozegrali w tych trzech tygodniach komplet meczów. Grali po 3 razy w tygodniu. Więc to oczywiste, że wielu graczy doznało kontuzji, a obserwuję też sytuacje innych piłkarzy. Nie analizuję tego tak dogłębnie, by stwierdzić, że teraz kontuzji jest więcej, ale to nieuniknione, że przeciążenie terminarza doprowadza kluby, które, co powtarzam, są pracodawcami, do uważniejszej obserwacji sytuacji ich zawodników - podkreślił selekcjoner Francji.
Ostatecznie Mbappé został w Madrycie na najbliższe dwa tygodnie, na ten moment jest zdolny do gry i będzie przygotowywać się z dostępnymi kolegami do najbliższych meczów, czyli starć z Celtą, Borussią Dortmund i Barceloną. Przy tym wszystkim wczoraj 25-latek ćwiczył indywidualnie w trakcie treningu dostępnych piłkarzy Realu Madryt razem z Castillą.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się