– Villarreal radzi sobie bardzo dobrze w La Lidze, ale mecz z nimi to dla nas okazja do ponownego podłączenia się, do powrotu do dobrej gry w piłkę nożną.
– Krytyka po meczu z Lille jest przesadzona? Każdy może mieć własne zdanie, to nic wielkiego w kontekście tego, co wydarzyło się w środę. Są momenty, kiedy trzeba na nowo się podłączyć, i trzeba to zrobić szybko. Czasami dobra passa sprawia, że czujesz się niepokonany, ale porażka sprowadza cię z powrotem na ziemię. Wciąż nie jesteśmy na swoim poziomie, mamy zawodników, którzy nie grają na swoim najlepszym poziomie. Nie jesteśmy daleko od miejsca, w którym chcemy być. Brakuje intensywności w defensywie i w ofensywie, w podaniach.
– Co mnie najbardziej martwi? Intensywność i gra piłką.
– Arda? Gra mało, ponieważ ma dużą konkurencję, to nie jest łatwe, ale odgrywa większą rolę niż w zeszłym roku.
– Jak się czuję? Bardzo dobrze, jak zawsze. Ta porażka to okazja, jeśli ją wykorzystamy i odpowiednio zareagujemy. Była samokrytyka.
– Brak powołania do reprezentacji dla Kyliana? Miał problem, który wydaje się już rozwiązany. Trenował normalnie. Nie wtrącam się w to, co robią selekcjonerzy.
– Brak kogoś o profilu Kroosa? Nie sądzę, żeby brakowało umiejętności. Modrić ma podanie i technikę, Camavinga ma podanie, Valverde ma podanie, Bellingham ma podanie, Tchouaméni jest dla nas kluczowy w aspekcie defensywnym.
– O czym rozmawialiśmy w szatni? Podkreślam, rozmawialiśmy o tym, że musimy szybciej podawać piłkę do napastników i brakuje nam defensywnej intensywności. Jeśli będzie kolejna porażka, będzie się o tym mówić, ale mamy serię 40 meczów bez przegranej w lidze. Jeśli przegramy, będziemy smutni, ale będziemy szukać rozwiązań.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się