Trybunał Administracyjny ds. Sportu stwierdził, że zwołane na wrzesień wybory nie mogą się odbyć z udziałem obecnego Zgromadzenia, więc najpierw trzeba przeprowadzić wybory do Zgromadzenia, które następnie wybierze nowego prezesa. Powiększyło to kryzys wokół Federacji, w której w lipcu zawieszono prezesa Pedro Rochę na dwa lata za to, że we wrześniu 2023 roku pozostając na czele Komisji Zarządzającej osobiście zdecydował o zwolnieniu sekretarza generalnego związku Andreu Campsa. Rocha sam przejął władzę w poprzednim roku, gdy z Federacji wyrzucono Luisa Rubialesa.
Sytuacja zaczęła przeciągać się na tyle, że w środę publiczne ostrzeżenie wobec Hiszpanii wystosowali przedstawiciele FIFA i UEFA. Emilio García Silvero, dyrektor prawny FIFA, oraz Angelo Rigopoulos, dyrektor zarządzający UEFA ds. integralności i przepisów, spotkali się z przedstawicielami rządu, a następnie wyszli do mediów.
„Od ponad roku istnieje tu oczywisty problem. Hiszpański związek jest jednym z najważniejszych na świecie, by nie powiedzieć najważniejszym i musi mieć wybranego prezesa. W grudniu Hiszpania otrzyma oficjalnie prawo do zorganizowania mundialu w 2030 roku. Taka nominacja wymaga zaufania na długi okres i dlatego Federacji musi mieć sternika”, przekazał Silvero. „Poprosiliśmy, by Federacja zwołała wybory w trybie natychmiastowym. To oznacza, że RFEF musi zwołać wybory w okresie do 20 dni, a nowy prezes musi pojawić się w ciągu maksymalnie 3 miesięcy. Jeśli tego prezesa nie będzie, FIFA i UEFA przejdą do działania. Czas wybrać prezesa”.
„Jeśli Federacja nie wypełnia swoich obowiązków i zadań, może być zawieszona”, podkreślił Rigopoulos. Na pytanie o zagrożenie organizacji mundialu odpowiedział Silvero: „Mogę powiedzieć tyle, że na poziomie międzynarodowym istnieje wiele wątpliwości co do tej sytuacji w Hiszpanii. Dla nas to coś trudnego współpracować z Federacją, która nie ma prezesa. Wierzymy jednak, że do tego nie dojdzie [odebrania mundialu]”.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się