Słowa Diego Simeone wskazujące także na winę Courtois można znaleźć tutaj. Temat gestu Belga i jego wyjaśnienie można znaleźć w tym artykule.
Podkreślamy, że gdy Koke wypowiadał poniższe słowa, nie było jeszcze w przestrzeni publicznej informacji, że chuligani Atlético doprowadzili do reakcji bramkarza Realu poprzez przyśpiewkę z życzeniem mu śmierci.
– Bardzo intensywne spotkanie. W tych meczach pędzimy 200 na godzinę. Tych zdarzeń nie usprawiedliwia żaden gest. Jako zawodowi piłkarze musimy być jednak inteligentni na boisku. Musimy wiedzieć, że im bardziej prowokujemy naszych kibiców czy ludzi na innych stadionach, tym bardziej ci ludzie się grzeją. To nie usprawiedliwia tych zdarzeń i to plami wizerunek naszego klubu. Klub musi ukarać te 4, 5, 6, 10 czy 20 osób. Jednak my jako zawodowi piłkarze musimy być inteligentni i gdy dochodzi do tego typu sytuacji, to jest też sędzia, by wymierzyć upomnienie czy jakąkolwiek karę.
– Rozmowa z kibicami po przerwaniu meczu? To było trochę szaleństwo. Prosiliśmy o spokój, bo chcieliśmy grać. Nasi kibice mówili, że poczuli się sprowokowani. To nie usprawiedliwia tego, co się wydarzyło. Poczuli się jednak sprowokowani i chcieli się bronić. To jednak tego nie usprawiedliwia. Nie może do tego dochodzić, nie można rzucać rzeczami. Nie może do tego dochodzić. Szkoda tego, bo powinniśmy rozmawiać więcej o meczu. Oby więcej do tego nie doszło i oby ci, którzy się tego dopuścili, nigdy więcej nie wrócili na stadion.
– Czy powinniśmy byli świętować z tą trybuną [chuliganów z Frente Atlético] po zakończeniu meczu? Zawsze to robimy po meczu. Pozdrawiamy wszystkich naszych kibiców i robimy kółko wokół trybun. Zawsze to robiliśmy. Nie było to pozdrawianie jednej trybuny, a kółko wokół boiska.
– Czy klub powinien wyrzucić [chuliganów z] Frente Atlético ze stadionu? Klub powinien zrobić, co musi zrobić ze swoimi kibicami. Ja jestem nikim, by mówić, czy powinien kogoś wyrzucać ze stadionu.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się