Obrazek ten mógł być niewidoczny z trzeciego amfiteatru Santiago Bernabéu, ale kamery uchwyciły subtelny gest Kyliana Mbappé. Kiedy został zmieniony w 80. minucie, schodził z boiska dość dziwny sposób i powiedział coś do Carlo Ancelottiego, lekko trzymając się w okolicach lewego uda. Włoch umniejszał znaczeniu tej sytuacji na konferencji prasowej: „Był trochę przeciążony i poprosił o zmianę, by uniknąć problemów”. Oficjalny komunikat klubu potwierdził jednak, że Francuz doznał kontuzji mięśnia dwugłowego lewej nogi, a hiszpańskie media przekazały, że jego absencja wyniesie trzy tygodnie. Na pięć dni przed derbami na Cívitas Metropolitano informacja ta wywołała niepokój i zmartwienie. Tym bardziej, że Mbappé w końcu pokazał pełnię swoich możliwości, zauważa dziennik AS.
Jego bramka w rywalizacji z Deportivo Alavés była kwintesencją stylu Mbappé. Genialne zagranie na początku, eksplozja szybkości i wreszcie perfekcyjne wykończenie. Dało się zauważyć, że w końcu wyzbył się presji pod bramką rywala oraz dyskomfortu, który wcześniej maskował głównie golami z rzutów karnych. Pichichi Realu Madryt sieje postrach, dokładnie tak, jak chciał tego klub. Idealny moment na udowodnienie swoich nietuzinkowych umiejętności nadchodzi zawsze właśnie w takich starciach jak to z Atlético, gdy mniej potrzeba efektownych zagrań, a bardziej wyprowadzania z równowagi przeciwnika, który rzadko ją traci. To specjalność Mbappé. Nieustannie robił to w PSG i reprezentacji Francji. W barwach Królewskich ograniczał się dotychczas do pojedynczych przebłysków, takich jak jego imponujący strzał w spotkaniu o Superpuchar Europy z Atalantą. Cały czas brakowało mu jednak pierwszej akcji, która podniosłaby kibiców zasiadających na trybunach Bernabéu ze swoich miejsc. W końcu nadeszła.
Zdaniem Asa, uraz mięśniowy Kyliana to duży problem dla Realu. Nie tylko ze względu na jego jakość, ale również dlatego, że sama jego obecność w (jeszcze nie do końca dopasowanym) ataku drużyny jest znacząca. 7 z 21 goli strzelonych przez madrycką ekipę w kampanii 2024/25 to jego zasługa. Czyli dokładnie jedna trzecia. Przeciwko Alavés dodatkowo zamienił ilość na jakość. Jeśli w poprzednich potyczkach wielokrotnie uderzał z niską skutecznością, to tym razem już w pierwszej próbie udało mu się pokonać Antonio Siverę. Będąc ustawionym z dala od pola karnego, był mniej ograniczony w roli i zadaniach klasycznej „dziewiątki”. Mbappé był wyzwolony.
Piłkarz niezwykle niezawodny fizycznie
Kontuzja, której nabawił się we wtorkowym spotkaniu, to rzadkość w przypadku gwiazdora Los Blancos. W dwóch ostatnich sezonach Mbappé opuścił tylko cztery mecze w PSG i reprezentacji Francji z powodu trzech drobnych urazów mięśni przywodziciela i łydki, z czego dwa z nich były jedynie przeciążeniami. To mocarny i wytrzymały okaz. Duża liczba białych włókien w jego tkance mięśniowej, typowych dla sprinterów, pozwala mu rozwijać szybkość nieosiągalną dla rywali. Jednak w obliczu zmodernizowanego, przeładowanego kalendarza perspektywa się zmienia. Konieczność poradzenia sobie bez swojego nowego cracka w konfrontacjach z Atlético, Lille i Villarrealem będzie dla podopiecznych Carletto nie lada wyzwaniem, podsumowuje AS.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się