– Najpierw chciałbym złożyć gratulacje dla Unicajy, ponieważ zasłużenie wygrała po bardzo intensywnym i napiętym meczu, w którym my nie rozpoczęliśmy dobrze. Rozegraliśmy słabą pierwszą kwartę i zdaliśmy sobie sprawę, że trzeba podnieść poziom defensywy. Kiedy to zrobiliśmy i byliśmy w stanie zabezpieczyć zbiórki, mieliśmy szanse, by wejść w to spotkanie. Wyrównaliśmy wynik i pojawił się bardzo ważny moment, kiedy traciliśmy jeden punkt, gdy Unicaja trafiła dwa razy z rzędu za trzy punkty i różnica zaczęła się zwiększać.
– Straciliśmy koncentrację przy zbiórkach, żeby je zamknąć graczami obwodowymi, co dało rywalom wiele dodatkowych piłek. Mimo że mieliśmy możliwość wrócić do gry w ostatnim momencie po kontrataku, to Unicaja miała swoje zasługi. Grała lepiej od nas. My musimy odnaleźć swój rytm i sposób gry. Jestem bardzo dumny z drużyny za sposób walki i powrotu do meczu. Mieliśmy wiele wyrównanych finałów, a zawsze jak jesteś w finale, możesz sięgnąć po tytuł.
– Co powiedziałem zawodnikom? Zawsze im powtarzam, że musimy iść do przodu dzień po dniu, że są rzeczy do poprawy. Musimy się dobrze poznać, ocenić, jak funkcjonujemy i czego naprawdę chcemy. Mamy nowych zawodników i nowe mechanizmy. Musimy grać inaczej niż w poprzednim sezonie w niektórych aspektach. Potrzebujemy czasu, codziennej pracy i pokory. Mieliśmy wielką ochotę na dalsze zdobywanie tytułów, ale to, co zrobiła Unicaja, zasługuje na szacunek. Nie udało się nam. Musimy się podnieść. To jest coś, co nas definiuje i myślę, że już tak robiliśmy.
– W przerwie podkreśliliśmy fakt, że wróciliśmy do meczu i nie chcieliśmy, żeby nam się to znów przydarzyło. Czasami są w sporcie rzeczy trudne do wyjaśnienia. Musimy się poznać. Mamy nowych graczy i są mechanizmy, nad którymi musimy jeszcze popracować. To był mecz koszykówki przeciwko bardzo silnemu rywalowi, który również dobrze się spisuje i był od nas lepszy po obu stronach parkietu.
– Co zawiodło? Zabrakło nam tego czegoś, żeby zrobić krok do przodu, wyjść na prowadzenie i w określonym momencie przejąć inicjatywę. Gonienie rywali wiele nas kosztowało. Powinniśmy byli oddać niektóre rzuty lepiej, również spod kosza, żeby wyjść na prowadzenie. Powinniśmy zachować więcej spokoju.
– Jak można było dzisiaj zobaczyć, wymagania fizyczne są tak brutalne, że potrzebuję zawodników na sezon składający się z 90 meczów. Musimy być uważni w obserwacjach, jak drużyna będzie się rozkręcać i ocenimy, czego potrzebujemy. Teraz musimy się dowiedzieć dokładnie, co musimy poprawić i gdzie potrzebujemy wzmocnienia. Prawdopodobnie tak będzie przez cały sezon. Nie ma pośpiechu, trzeba zobaczyć, jak funkcjonujemy, ale to oczywiste, że dla tak wymagających rozgrywek jak Liga Endesa i Euroliga ważne jest posiadanie szerokiej kadry.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się