Brahim Díaz wyszedł wczoraj w pierwszym składzie Realu Madryt na Reale Arena, ale jego występ był wyjątkowo krótki. Po upływie mniej więcej 20 minut na rozgrzewkę ruszył Rodrygo Goes, który ostatecznie cztery minuty później wszedł na boisko. Brahim najpierw usiadł na murawie, a później był w stanie zejść na ławkę rezerwowych o własnych siłach. Reprezentant Maroka trzymał się za prawe udo.
Po meczu poinformowano, że chodzi o mięsień przywodziciel prawego uda, a dzisiejsze badania potwierdziły mikronaderwanie włókien mięśniowych w mięśniu przywodzicielu długim. Ostatecznie media po początkowym rozstrzale zgadzają się, że Hiszpan pozostanie poza grą nawet przez 3 miesiące. Królewscy tracą ważnego zmiennika na całą jesień i na ten moment około 17 meczów w La Lidze i Lidze Mistrzów!
AS podaje, że wstępny czas przerwy to 3-4 tygodnie. Te informacje potwierdza Onda Cero.
Oznaczałoby to, że atakujący do treningów z grupą wróci w środku październikowej przerwy na reprezentacje i do tego czasu przegapi sześć najbliższych meczów Realu Madryt, czyli kolejno starcia ze Stuttgartem, Espanyolem, Deportivo Alavés, Atlético, Lille oraz Villarrealem.
AKTUALIZACJA: OkDiario twierdzi, że przy dobrym rozwoju rehabilitacji i regeneracji mięśnia 25-latek może być potencjalnie dostępny na starcia z Lille i Villarrealem.
AKTUALIZACJA2: Mario Cortegana z The Athletic potwierdza, że Hiszpan wróci dopiero po październikowej przerwie na kadry.
AKTUALIZACJA 14:58: Real Madryt w oficjalnym komunikacie potwierdza „kontuzję mięśnia przywodziciela w prawym udzie”, ale nie podaje czasu przerwy. Co może wprowadzać obawy, to informacje Aranchy Rodríguez z COPE i José Luisa Sáncheza z La Sexty mówiące o 3 miesiącach przerwy!
AKTUALIZACJA 15:04 MARCA potwierdza 3 miesiące przerwy Hiszpana.
Komentarze (112)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się