Choć Carlo Ancelotti rolę trzeciego golkipera najczęściej powierza Franowi Gonzalezowi, to jednak tym razem zostanie on w Madrycie z Castillą. Dlatego też szkoleniowiec na liście umieścił wspomnianego we wstępie Mestre. Tym samym młodziutki Sergio uda się na mecz z pierwszą drużyną zaledwie trzy miesiące po transferze bezpośrednio z Atlético. „Gdy jedne drzwi się zamykają, otwierają się kolejne”, stwierdził w pożegnalnym filmiku Mestre, który wcześniej spędził w szkółce Los Rojiblancos 12 lat. Real wykorzystał sytuację kontraktową 19-latka i sprowadził go do siebie. Atleti starało się jeszcze coś zdziałać, ale niezadowalająca rola zarówno w Juvenilu A, jak i rezerwach sprawiły, że Mestre nie zamierzał już zmieniać decyzji. Następnie zaś zaczęła się jego przygoda w La Fábrice.
3 listopada 2023 roku Sergio znalazł się na ławce rezerwowych w starciu Atlético z Las Palmas. 14 września 2024 roku uda się z kolei z Realem Madryt na Anoetę. Niewielu piłkarzy w tym wieku mogło pochwalić się obecnością w kadrze zarówno Królewskich, jak i Los Colchoneros. Teraz przyszło mu się znaleźć na pokładzie tego samego samolotu, co jego idol, Thibaut Courtois.
Rozwój Mestre w tych pierwszych miesiącach od przenosin jest imponujący. Do klubu trafił bez większego rozgłosu, by wzmocnić Real Madryt C, gdzie walczy o miejsce z Ferranem Quetglasem. We wrześniu natomiast notuje swoje debiutanckie powołanie do pierwszego zespołu, wyprzedzając tym samym kilku bramkarzy mających nad nim teoretyczną przewagę w kontekście wyprawy do San Sebastián.
Mestre krok po kroku udowadniał swoją wartość na treningach, a Ancelotti już kilkukrotnie miał okazję przyjrzeć mu się z bliska. Sergio dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi i niezwykle solidną podstawą, jeśli chodzi o bramkarskie rzemiosło. Na ten moment jest czwartym golkiperem Królewskich i znalazł się na liście piłkarzy zgłoszonych do Ligi Mistrzów. Mestre w tej chwili w rankingu bramkarzy ze szkółki ogląda plecy wyłącznie Frana. Wyprzedzić udało mu się natomiast Piñeiro, Súnico i inny młody talent, Wołoszyna.
Jakkolwiek patrzeć, wygryzienie Frana będzie bardzo trudnym zadaniem. Klub mocno stawia na Gonzaleza, a Ancelotti jest zachwycony tempem jego rozwoju. Tym razem czeka go jednak trudne wyzwanie, jakim jest występ od początku w barwach Castilli. Zeszłego lata Fran także zaliczył spory skok z Juvenilu B bezpośrednio do pierwszego zespołu. Przyszedł mimo to czas, by wreszcie wykazać się na boisku.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się