Khaled Al-Issa, prezes zarządu Fundacji Al-Ahli, potwierdził w wywiadzie, że w pewnym momencie próbowano sprowadzić Viníciusa, kiedy Allan Saint-Maximin odszedł do Fenerbahçe. Po odmowie brazylijskiego skrzydłowego, który nie chciał opuszczać Realu Madryt, saudyjski klub zdecydował się na kupno Ivana Toney’a.
W wywiadzie dla Koora Rotana Khaled Al-Issa wyjaśnił, dlaczego ostatecznie nie zdecydowano się na sprowadzenie skrzydłowego w miejsce Francuza: „Chcieliśmy ściągnąć wielkiego skrzydłowego, Viníciusa, ale w trakcie negocjacji wydarzyło się coś niespodziewanego – saudyjscy zawodnicy rozpoczęli profesjonalizację zgodnie z programem stypendialnym”. Sytuacja ta dotknęła klub bezpośrednio, ponieważ „Firas al-Buraikan miał zostać profesjonalnym graczem i odejść, więc priorytetem stało się pozyskanie napastnika, a my negocjowaliśmy z Ivanem Toneyem i Victorem Osimhenem”. Ostatecznie to Anglik trafił do saudyjskiego zespołu.
Khaled Al-Issa podkreślił również, że za sprzedaż Allana Saint-Maximina odpowiadał „komitet techniczny, w skład którego wchodził dyrektor techniczny i zdecydował o odejściu Maximina, ponieważ było to łatwiejsze pod względem procesu sprzedaży, a kwotę transakcji mógł ponieść każdy inny klub” i dodał: „Mieliśmy problem z przyciągnięciem zagranicznych graczy”. Na zakończenie wywiadu saudyjski działacz potwierdził, że „Firas al-Buraikan nie wszedł ostatecznie do programu stypendialnego, więc pozostał z nami. W rezultacie powstała luka na pozycji skrzydłowego, a my będziemy pracować nad wzmocnieniem tej pozycji umową, która przewyższy oczekiwania kibiców Al-Ahli w okresie zimowym”, aby zrekompensować sprzedaż Francuza i przekazać jasny sygnał kibicom Al-Ahli.
Jak informował wcześniej José Félix Díaz na łamach Marki, Al-Ahli miało zaoferować setki milionów euro Realowi Madryt i około miliarda euro samemu zawodnikowi za pięcioletni kontrakt. Ten transfer nie dotyczył wyłącznie kwestii piłkarskich – saudyjski klub postrzegał Viníciusa jako okazję do promowania Mistrzostw Świata 2034.
Oferowany kontrakt dla Viníciusa byłby astronomiczny: w ciągu pięciu lat zarobiłby około miliarda euro. To kwota zdecydowanie wyższa niż ta, którą obecnie otrzymuje w Realu Madryt, gdzie zarabia 20 milionów euro brutto na sezon. Ta oferta uczyniłaby brazylijskiego skrzydłowego najlepiej opłacanym piłkarzem w historii, jednak ze Złotą Piłką jako kolejnym celem osobistym, Vinícius jest przekonany, że chce pozostać na Santiago Bernabéu przez wiele lat.
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się