REKLAMA
REKLAMA

Zadowolony Ottmar Hitzfeld

Trener Bawarczyków nie ma powodu do narzekania
REKLAMA
REKLAMA

Szkoleniowiec, który poprowadził wczoraj Bayern Monachium do zwycięstwa, nie krył radości po wygranym meczu. Jego podopieczni odrobili jednobramkową stratę z pierwszego spotkania i dzięki trafieniom Roya Makaaya oraz Lucio awansowali do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

- Cieszę się, że wyeliminowaliśmy Real Madryt. To był mecz najwyższej klasy w naszym wykonaniu. Możemy być dumni, iż udało nam się pokonać Królewskich. Muszę przyznać, że mogliśmy to osiągnąć bez olbrzymiego napięcia w końcówce - przyznał usatysfakcjonowany Hitzfeld.

Nadzieję na korzystny rezultat odżyły w sercach Blancos, gdy w 82. minucie kontaktowego gola zdobył Ruud van Nistelrooy, wykorzystując dość kontrowersyjny rzut karny. Trener Bayernu uważa, że słowacki arbiter – Lubos Michel skomplikował nieco grę i podjął kilka wątpliwych decyzji. Podyktowanie jedenastki dla gości skomentował słowami: "To był raczej faul Robinho, nie karny".

Uli Hoeness podkreślił natomiast, że duży wpływ na triumf Bayernu miała wspaniała atmosfera, jaką na Allianz-Arena stworzyło ponad 60 tysięcy kibiców.

- Ten tłum był niesamowity i zmobilizował nas do świetnego występu. Zwycięstwo było jak najbardziej zasłużone. To byłby naprawdę zły dowcip, gdybyśmy zostali wyeliminowani w ostatnich minutach, ponieważ mieliśmy wcześniej cztery czy pięć okazji, po których powinniśmy trafić do siatki - tłumaczył Hoeness.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA