– Czy to dobry moment na mecz z Realem Madryt? Nie, jeśli ktoś jest pesymistą i twierdzi, że jesteśmy fatalni. Ale tak z perspektywy tych, którzy patrzą na to jak na najlepszą szansę na odwrócenie sytuacji, odczuć i formy. To szansa na zdobycie trzech punktów będąc silnym tak, jak w wielu momentach czuliśmy się w tych czterech pierwszych meczach oraz w całym poprzednim sezonie. Ja patrzę na to, jak na szansę na rozegranie wielkiego meczu i zwycięstwo.
– Real Madryt to jeden z najsilniejszych, jeśli nie najsilniejszy rywal w Europie. To jeszcze bardziej wszystkich motywuje. Nie powinna tak być, ale taka jest rzeczywistość. Jeśli chodzi o mnie, to mam za sobą dobre, ale również słabe mecze. Mam wielką ochotę na grę, na odniesienie zwycięstwa u siebie i tym samym odwdzięczenie się tym wszystkim kibicom, którzy nas wspierają.
– Jak pokonać Real Madryt? Prezentując naszą najlepszą wersję Realu Sociedad. Zobaczymy, co się wydarzy. Jeśli każdy zawodnik będzie pokazywał swoją wielką wersję, jeśli będziemy skoncentrowani, odważni i będziemy się identyfikować z tym, co prezentowaliśmy wcześniej, to będziemy w stanie nawiązać rywalizację z każdym zespołem. To mecz u siebie, chcemy grać dobrze z i bez piłki, pokazać dobry futbol i dać kibicom trzy punkty.
– To prawda, że na początku tego sezonu nie przypominamy siebie. Mieliśmy momenty, w których brakowało nam przekonania – rozmawialiśmy o tym i teraz to poprawiamy. Trzeba to zastosować, trenować, wymagać od siebie, wyciągnąć swoją najlepszą wersję i spojrzeć w kierunku wyzwań, jakie przed nami. Ale w poprzednim sezonie początki wyglądały podobnie. Zawodnicy, którzy są tutaj dłużej, muszą pomóc młodym zachować spokój, aby bardziej naciskali na treningach, aby decydowali się na śmielsze zagrania z piłką, aby mocniej wchodzili w pojedynki… My również musimy na to naciskać. Jestem pewny, że mając taką drużynę ten początek sezonu będzie tylko niemiłym epizodem i nauką, aby być jeszcze silniejszym zespołem.
– Oczywiście, że mamy powody, aby wierzyć w sukces. 25 zawodników tej kadry to wystarczający argument za tym, że możemy wrócić do naszej wersji i znów się tym cieszyć. My pierwsi wiemy, kiedy gramy dobrze, a kiedy nie. Gdy jest dobrze, to się tym cieszymy, a gdy nic nam nie wychodzi, to boli i dobija. Podczas codziennej pracy w Zubiecie trzeba poszukiwać tej formy. Real Sociedad wcale nie jest tak daleko od swojej najlepszej formy.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się