Ciało Marcelo jest przedłużeniem Realu Madryt. Po „17 latach w domu”, jak sam mówi, klub z Santiago Bernabéu stanowi istotną część jego kariery. Teraz opuścił światła reflektorów, aby wrócić do innej drużyny, w której dorastał – Fluminense. Jego powrót do Brazylii był triumfalny. Zwieńczenie tego powrotu nadeszło szybko w postaci Copa Libertadores, co jeszcze bardziej wywyższa lewego obrońcę w piłkarskim Olimpie, pisze Relevo.
Wykorzystując przerwę reprezentacyjną, piłkarz udzielił wywiadu dla TNT Sports Brasil, w którym wyjawił pewną obsesję, jaką ma wobec zawodników swojego byłego zespołu. „Staram się pomagać Viníciusowi. Staram się pomagać Militão…Trochę ich drażnię, prawda? Valverde też”, rozpoczyna lewy obrońca, odnosząc się do rad, jakie daje swoim byłym kolegom.
„Nie jestem uciążliwym typem, ale zawsze ich drażnię, prawda? No, od czasu do czasu. Jeśli coś wygrywają, mówię im: «Bardzo dobrze, ale idź dalej»”, dodaje piłkarz Fluminense. Jego ambicja wygrywania doprowadziła go do bycia najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii Realu Madryt, tytuł, który odebrali mu Dani Carvajal i Nacho Fernández, a który obecnie należy do Luki Modricia.
Pomimo tego, że mieszka daleko od stolicy Hiszpanii, Marcelo pozostaje równie natarczywy w kwestii ducha rywalizacji, który przyniósł Realowi Madryt tak wiele tytułów. „Muszą iść dalej, nie mogą się zatrzymać. Zawsze wysyłam im tę wiadomość”, kończy. Jego relacja z klubem z Valdebebas wciąż jest bardzo żywa, ponieważ jego syn, Enzo Alves, kontynuuje proces szkolenia w La Fábrice i mieszka w samej rezydencji Realu. „Real Madryt to także mój dom. To 17 lat w domu. Mój syn tam mieszka i gra”, podkreślał.
„Na pewno dadzą Złotą Piłke Viníciusowi”, mówi Marcelo o nagrodzie przyznawanej przez France Football. „Bez wątpienia. No, w sumie nie jestem pewny”, dodał. „Carvajal też grał doskonale. Bellingham tak samo, albo Toni Kroos, co byłoby genialne”, uzupełnił o swoich byłych kolegach nominowanych do nagrody.
Na tej liście Marcelo zauważył brak Rodrygo, który nie znalazł się w TOP 30 i nie będzie obecny na najważniejszej gali roku. „Rodrygo nie załapał się, tego też nie zrozumiałem. Ludzie nie znają kryteriów, jakie obowiązują, nie wiem. Myślę, że popełnili błąd. Dla mnie Rodrygo musi być przynajmniej w pierwszej 15 albo 10 najlepszych na świecie”, zakończył na temat swojego rodaka.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się