Choć po letnich sparingach to Ferland wrócił rzecz jasna do wyjściowej jedenastki, to jednak w pierwszych spotkaniach sezonu nie zachwycał. Jego występ z Mallorcą pozostawiał wiele do życzenia, a do tego został zwieńczony czerwoną kartką. W kolejnej potyczce z Realem Valladolid na murawie od początku oglądaliśmy więc Frana, który nie zagrał źle, ale brakowało mu nieco głębi. W meczu z Las Palmas do składu wrócił więc Mendy, jednak Ancelotti w przerwie zastąpił go Garcíą, który był później nawet bliski strzelenia gola. Z Betisem historia wyglądała dość podobnie. Francuz został zmieniony w 65. minucie i choć wygrał wszystkie pięć pojedynków, kilkukrotnie zachował się zbyt pasywnie. Jego zmiennik spisał się zaś solidnie zwłaszcza w ofensywie.
Przerwa reprezentacyjna nadeszła we wrażliwym momencie dla obu lewych defensorów, ponieważ żaden z nich nie zdołał przed nią rozwiązać wszystkich swoich problemów. Ponadto, Mendy z powodu drobnego urazu szybko musiał wracać ze zgrupowania. Według źródeł Asa, Ferland zmaga się z przeciążeniem mięśnia łydki, które ma charakter chroniczny. Zdaniem madryckiego dziennika na dziś nie da się jednoznacznie stwierdzić, na którego z lewych defensorów Ancelotti postawi w starciu z Realem Sociedad.
Fran wrócił do Realu przed rokiem po dwóch dobrych sezonach w Rayo. Wychowanek miał powalczyć o skład z Mendym, a z powodu urazu rywala zaczynał kampanię w podstawowej jedenastce. W sześciu pierwszych ligowych potyczkach García zdołał ładnie zaznaczyć swoją obecność. Błąd w meczu z Getafe mocno wpłynął jednak na jego dalsze losy. Nawet dwie asysty w kolejnym starciu z Realem Sociedad nie wystarczyły, by utrzymać miejsce w jedenastce na dłużej. Gdy tylko Mendy doszedł do siebie, od razu stał się pierwszym wyborem trenera. Łącznie Fran zdołał jednak rozegrać 31 spotkań, z czego 18 od początku. Jego dorobek wynosił 1688 minut, czyli o 1200 mniej niż Ferland.
W najważniejszych chwilach Ancelotti pomijał Garcíę. W Lidze Mistrzów w pierwszym meczu fazy grupowej z Unionem na lewej obronie zagrał Alaba. Fran pojawił się na murawie dopiero w 73. minucie za Nacho i wymienił się pozycjami z Austriakiem. Na arenie międzynarodowej wystąpił łącznie dwa razy od pierwszego gwizdka. W fazie pucharowej nie otrzymał już ani minuty. Wymowne było również to, że w niektórych momentach sezonu w kolejce przed nim do gry na lewej obronie znajdował się Camavinga. Eduardo wystąpił na tej pozycji między innymi z Napoli, czy w Klasyku.
Tego lata wokół Frana piętrzyło się wiele wątpliwości. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, ponieważ co i rusz informowano o zainteresowaniu Królewskich Alphonso Daviesem. Kanadyjczyk jest jednym z najbardziej pożądanych obecnie przez działaczy zawodników. I choć na ten sezon 23-latek pozostanie w Bayernie, temat jego przenosin do Realu wróci na afisz prędzej czy później. Nic nie wskazuje bowiem na to, by miał on przedłużyć kontrakt z Bayernem. Na tę chwilę wydaje się, że transfer po prostu przesunie się w czasie o rok.
Mendy natomiast oficjalnie nie podpisał jeszcze nowej umowy, ale jej warunki są już od dawna ustalone. Ancelotti nigdy nie krył swojego podziwu względem Francuza i uważa go za absolutnie niezbędne ogniwo swojej drużyny. Fran natomiast ma jeszcze rok na to, by przekonać do siebie sztab szkoleniowy i działaczy. Jeśli mu się nie uda, jego sytuacja może być jeszcze trudniejsza niż dotychczas.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się