Cedi Osman wróci do Europy, ale ostatecznie nie przeniesie się do Madrytu. Dimitris Giannakopoulos, prezes Panathinaikosu, potwierdził na Instagramie, że Turek dołączy do jego drużyny. To byłoby kolejne wielkie wzmocnienie jednego z greckich klubów, które wyrastają na głównych kandydatów do zwycięstwa w Eurolidze. Kilka dni temu Evan Fournier podpisał umowę z Olympiakosem, a teraz Panathinaikos odpowiedział, uprzedzając Real Madryt w wyścigu po byłego gracza Cleveland czy San Antonio Spurs.
Carlos Sánchez Blas, dziennikarz zajmujący się koszykówką i mający bardzo dobre informacje dotyczące Realu Madryt, zaprzeczył, żeby Królewscy mieli wcześniej porozumienie z Osmanem. Napisał tylko, że Turek został zaoferowany Królewskim i nic więcej. W podobnym tonie wypowiedział się Ricardo González z dziennika AS. Według jego informacji madrytczycy nie byli zainteresowani zakontraktowaniem Cediego.
To nie oznacza, że nikt nie dołączy do drużyny Chusa Mateo przed rozpoczęciem sezonu. Klub uważnie obserwuje rynek, a im bliżej będzie do startu NBA, tym więcej okazji może się pojawić na rynku.
Od Realu Madryt oddala się również Dāvis Bertāns. Łotysza łączono z Królewskimi, ale on sam wolałby zostać w NBA. Dołączył do treningów z Washington Wizards, a teraz Carlos Sánchez Blas donosi, że Dāvis jest blisko dołączenia do nowego klubu z Dubaju. Następcy Yabusele ciągle nie ma, lecz do końca okienka transferowego wiele może się wydarzyć.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się