(...)
Czego zabrakło, aby być w regule 1:1?
Osiągniemy to, ponieważ jesteśmy klubem, który generuje więcej niż wydaje. Mogliśmy być w regule 1:1 tego lata. Byłoby dobrze złagodzić kontrolę finansową, mimo że uważam, że jest potrzebna. Pomogłoby to wszystkim klubom.
Co się stało z Nico Williamsem?
Z szacunku dla Athleticu nie będę komentował nic na temat zawodników, którzy nie są nasi.
Dlaczego Joãos nie zostali w drużynie?
Osoby odpowiedzialne zdecydowały, że przy zestawianiu zespołu były inne priorytety.
Tego lata odeszło dwunastu zawodników, a przybyło dwóch. Na czym opiera się przekonanie, że można walczyć o wszystko?
Na trenerze, którego mamy, na zawodnikach, na atmosferze panującej w szatni. Jest duże zaangażowanie. Dołączyli też Casadó, Bernal, który wróci jeszcze silniejszy. Jest też Gerard Martín, trzeba wspomnieć o De Jongu, Gavim. Dziś mamy pecha, bo Fermín doznał kontuzji podczas zgrupowania.
Jaka jest prognoza na zgłoszenie Daniego Olmo przed 31 grudnia?
Mamy nadzieję, że do tego czasu będziemy już w regule 1:1 i że zostanie on zgłoszony normalnie. Lekarze wykonali świetną pracę, sporządzając bardzo jasne raporty medyczne w sprawie Christensena. Komitet medyczny La Ligi potwierdził długotrwałą kontuzję.
Czy są zawodnicy, którzy nie chcą dołączyć z powodu problemów z rejestracją?
To nieprawda. Jesteśmy w trakcie kończenia odbudowy finansowej. Sam prezes La Ligi chwalił nasze starania w celu redukcji płac. Nie mamy takiego odczucia.
Z kim uważa pan, że uda się załatwić sprawę dźwigni finansowej Barça Vision?
Aramark miał wpływ na 15 milionów w La Lidze. Zaakceptowaliśmy to. Jesteśmy w trakcie oceny firmy. Mamy lepiej zorganizowaną strukturę akcjonariatu i plan biznesowy. Eksperci mówią nam, że wszystkie te biznesy technologiczne mogą przynieść klubowi duże dochody. Zatrudniliśmy do tego wykwalifikowany personel. W tym sezonie zaczniemy dostrzegać wyniki związane z Barça Vision.
Czy kontuzje zmieniły wasze plany?
Nie planowaliśmy sprzedawać ważnych zawodników. Mogą oni przynieść Barcelonie wiele chwały.
Odszedł Gündoğan. Czy jego odejście było motywowane ekonomicznie czy sportowo?
Świetny zawodnik i doskonała osoba. Po spotkaniu z Flickiem zdecydował, że chce odejść. To była decyzja wyłącznie sportowa. Z przyjściem Olmo, który odgrywa podobną rolę, podjęliśmy wspólną decyzję z zawodnikiem. To prawda, że później ekonomicznie wyszło nam to na dobre.
Jaka jest konkretna kwota, by osiągnąć regułę 1:1?
Rozmawiałem z Tebasem. Brakuje nam 60 milionów do osiągnięcia reguły 1:1. Mam nadzieję, że w październiku uda nam się już to osiągnąć.
Czy sprzedano nadmiar optymizmu?
Nie sądzę, żebyśmy sprzedawali optymizm. Wyjaśniamy, co robimy. Lubię motywować i wywoływać entuzjazm. Czasem udaje się osiągnąć to, do czego dążymy, a czasem nie. Ale powtarzam, tego lata, gdybyśmy chcieli, moglibyśmy być w regule 1:1. W ciągu trzech lat zakończymy odbudowę Barcelony na wszystkich poziomach. Mógłbym uwolnić dużo więcej optymizmu. Powstrzymuję się.
Do jakiego stopnia negocjowano z innymi markami poza Nike?
Kontrakt na wyposażenie sportowe, który podpiszemy, będzie najlepszy na świecie w piłce nożnej. Negocjujemy. Nie mogę wyjaśnić całego procesu negocjacyjnego. Chciałbym, ale nie mogę.
Gündoğan powiedział, że zrobił przysługę klubowi.
To była sportowa decyzja Barcelony i Gündoğana. Przyszedł bez opłaty transferowej i było sprawiedliwe, że jeśli chciał wrócić do City, mógł to zrobić bez opłaty. Oczywiście, że miało to wpływ ekonomiczny.
Jakie tytuły są wymagane od Hansiego Flicka?
Wymagamy pracy, profesjonalizmu, zaangażowania w codzienność z pełną intensywnością. Chcemy, aby oferował nam futbol, który nam się podoba, i na razie wszystko się zgadza. Kładziemy podwaliny, aby cele zostały osiągnięte. Nie szuka wymówek, radzi sobie z tym, co ma. Jest wymagający. Nie mamy określonych konkretnych wymagań co do tytułów.
Czy obawiał się pan o przyszłość Deco?
Obawiałem się o jego zdrowie. Te lata są bardzo stresujące. Ale o jego odejście się nie bałem.
Jak wygląda projekt Superligi?
Superliga jest w toku. Pracujemy nad stworzeniem platformy audiowizualnej. Projekt trwa. Pomógł w tym, że UEFA się ruszyła. Na razie rozdysponowano 500 milionów więcej. To prawda, że jest więcej meczów. Wszystko można poprawić. Liczby związane z Superligą są bardziej atrakcyjne. Zobaczymy, jak to się rozwinie w nowym formacie. Jestem podekscytowany i zadowolony. Będziemy mieli ciekawe mecze na stadionie.
Jakie są relacje z Realem Madryt i sprawami sądowymi, które zostały wytoczone?
Relacje z Realem Madryt są złe, ponieważ zgłosili się jako strona w sprawie Negreiry. Już nie wiem, ile mamy pozwów o sprostowanie. Około dwudziestu. Niech robią, co uważają za stosowne, a my zrobimy to, co dla nas najlepsze.
(...)
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się