Sędzia Javier Alberola Rojas nie spisał się, delikatnie mówiąc, najlepiej podczas wczorajszego spotkania Realu Madryt z Betisem. Najbardziej kontrowersyjny gest wykonał w 73. minucie meczu, gdy z niewiadomych przyczyn wyręczył sędziego liniowego i jako pierwszy podniósł rękę, sygnalizując spalonego w akcji, która zakończyła się upadkiem Viníciusa w polu karnym po kontakcie Ruim Silvą. Po chwili arbiter otrzymał sygnał od VAR w sprawie tej sytuacji i ostatecznie zdecydował się na wskazanie na jedenasty metr.
Jak się jednak okazuje, nie wszyscy zgadzają się z tą decyzją. Marco van Basten, były holenderski piłkarz, jest obecnie jednym z ekspertów stacji Ziggo Sport i po meczu wyraził swoje zaskoczenie werdyktem arbitra.
„Na powtórkach można klarownie zobaczyć, że to Vinícius zbliża się do bramkarza i kopie go. Fakt, że nie widział tego ani sędzia główny, ani VAR, jest czymś niesamowitym”, stwierdził Holender. „Jakie bzdury w głowie trzeba mieć, aby sędzia VAR zinterpretował to jako rzut karny? To typowy przykład na to, że arbiter od systemu VAR nigdy nie grał w piłkę nożną. Gdyby grał, doskonale by to wiedział!”, dodał 59-latek.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się