– To był bardzo trudny mecz, szczególnie na początku. Było nam bardzo trudno, nie znajdowaliśmy dobrego funkcjonowania, którego chciał trener. Myślę, że brakowało nam też trochę nastawienia w momencie atakowania. Sądzę, że byliśmy bardzo pasywni. W drugiej połowie bardzo się poprawiliśmy.
– Drugi gol w trzecim meczu? Dobrze, dobrze, jak dwa lata temu, mogłem pomóc drużynie golami. Ważna jest także praca w obronie. Jestem bardzo dumny. Myślę, że to aspekt, w którym się poprawiam. Dziś dość sporo z tego korzystałem. Chcę dalej jak najbardziej pomagać drużynie.
– Co powiedział mi Ancelotti przy uścisku po golu? Cóż, wiele razy mówił mi, abym trenował to z różnymi kolegami. Czasami jest ten wstyd, ta bojaźń, by nie brać piłki, ale dziś z jego pomocą i jego impulsem to ze mnie weszło i wyszło dobrze. To jego gol.
– Moja pozycja na boisku obok Tchouaméniego? Czego wymaga ode mnie trener? Cóż, abyśmy starali się grać, abyśmy byli równowagą drużyny. Czasami było nam trudno, ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni z Aurélienem do gry razem. Ale będziemy się poprawiać. Myślę, że jesteśmy bardzo dobrymi piłkarzami i możemy jeszcze wiele poprawić.
– Debiut Endricka? Co szczególnego ma w sobie ten chłopak? Zasługuje na to. Musi dalej pracować, jest bardzo młody. Ma jeszcze wiele do zrobienia w klubie, jeśli Bóg będzie tego chciał. Niech dalej pracuje i ciężko trenuje, bo na to zasługuje.
– Powrót na Bernabéu? To niewiarygodne uczucie. Po tak długim czasie móc cieszyć się z kibicami Realu, z rodziną, która jest na górze i dopinguje. To wyjątkowy dzień i mam nadzieję, że będziemy podążać tą drogą.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się