REKLAMA
REKLAMA

Czas na Frana Garcíę

Wykluczenie Ferlanda Mendy’ego w meczu z Mallorcą ponownie otwiera drzwi do wyjściowej jedenastki Hiszpanowi, który na pewno zagra od pierwszej minuty w niedzielnym spotkaniu z Realem Valladolid.
REKLAMA
REKLAMA
Czas na Frana Garcíę
Fran García. (fot. Getty Images)

Fran García powróci do pierwszego składu w najbliższą niedzielę w rywalizacji z Realem Valladolid, która będzie debiutem Realu Madryt na własnym stadionie w tym sezonie. Lewy obrońca zastąpi Ferlanda Mendy'ego, który został zawieszony na jeden mecz z powodu czerwonej kartki, którą otrzymał w spotkaniu z Mallorcą. Zawodnik urodzony w Bolaños de Calatrava powróci na pozycję, której po raz ostatni w oficjalnej potyczce bronił 19 maja (remis 4:4 z Villarrealem na Estadio de La Cerámica), zauważa AS.

Fran wrócił na Santiago Bernabéu latem ubiegłego roku, po trzech znakomitych sezonach spędzonych w Rayo Vallecano. Wychowanek, który rozpoczął swoją przygodę z klubem w młodzieżowych kategoriach w 2013 roku (został wówczas włączony do zespołu Cadete B), w poprzedniej kampanii zanotował 31 występów we wszystkich rozgrywkach, choć tylko w 18 z nich (58,06%) wybiegał w wyjściowej jedenastce, wylicza madrycki dziennik. Zdobył jedną bramkę w wyjazdowym starciu z Granadą na Estadio Nuevo Los Cármenes (4:0) i zaliczył 5 asyst. Od początku do końca przebywał na boisku jednak tylko w 11 meczach, co jest stosunkowo małą liczbą jak na zawodnika wywodzącego się z La Fábriki, który wracał z zamiarem zastąpienia Mendy'ego. Dzięki swojej dobrej postawie udało mu się nawet zadebiutować w reprezentacji Hiszpanii w październiku 2023 roku przeciwko Szkocji.

REKLAMA
REKLAMA

Podczas tegorocznej pretemporady wszystko zdawało się iść po jego myśli – skorzystał z wakacji Mendy'ego, grając we wszystkich trzech sparingach amerykańskiego tournée (z Milanem, Barceloną i Chelsea) i pokazując swoją jakość oraz talent, twierdzi źródło. Warto przypomnieć, że Carlo Ancelotti pośrednio wskazał go jako jednego z winowajców jedynej porażki Królewskich w minionym sezonie ligowym. 25-latek znalazł się w podstawowym składzie w derbach z Atlético na Cívitas Metropolitano (1:3), ale Włoch zdjął go w 57. minucie (razem z Lucasem Vázquezem, który tego dnia grał na prawej obronie, oraz Eduardo Camavingą, który grał na pozycji defensywnego pomocnika).

Teraz ma kolejną szansę, żeby się zrehabilitować i umocnić swoją pozycję w drużynie, choć będzie to trudne ze względu na pełne zaufanie Ancelottiego do Mendy'ego. Przyjście Alphonso Daviesa w 2025 roku będzie natomiast następną niedogodnością dla jego przyszłości. Jednak zanim to nastąpi, przed Franem jeszcze jedna okazja (a zarazem wyzwanie), by ponownie udowodnić swoją wartość, kończy AS.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA