Endrick i Arda Güler pozostali w trakcie sparingu z Chelsea w dresach i nie wyszli nawet przedmeczową rozgrzewkę z rezerwowymi. To efekt oszczędzania ich po przeciążaniach, jakich nabawili się po sparingowym Klasyku z Barceloną.
Obaj w pierwszym sparingu z Milanem rozegrali po 45 minut. Z Barceloną Brazylijczyk zaliczył 67 minut, a Turek pełne spotkanie. Co więcej, Endrick rozpoczął pracę z grupą dopiero po swojej prezentacji tuż przed wylotem do Stanów Zjednoczonych. Po Klasyku z Barceloną obaj regenerowali się na pierwszej sesji, a drugą, przedmeczową przed starciem z Chelsea, opuścili po rozgrzewce, by kontynuować zabiegi regeneracyjne.
Podkreśla się, że nie chodzi o kontuzje, ale o przeciążenia i pełną ostrożność w przypadku obu nastolatków.
Co ważne, Jesús Vallejo przed meczem z Chelsea odbył kolejny indywidualny trening na murawie z piłką. Hiszpan po występie przeciwko Milanowi nie wrócił do pracy z grupą, ale też nie ma stwierdzonego urazu, a wraca do pełnej dyspozycji po przeciążeniu.
Dalsze losy tej trójki graczy poznamy wstępnie w piątek 9 sierpnia, gdy ma odbyć się kolejny grupowy trening Królewskich, oczywiście już w Madrycie.
AKTUALIZACJA: Ancelotti po meczu potwierdził, że Endrick i Arda wrócą normalnie do treningów 9 sierpnia.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się