Joan Martínez, Arda Güler i Endrick. To trzy najbardziej wyróżniające się nazwiska w trakcie trwającej pretemporady Realu Madryt w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy z nich ze względu na świeżość i potencjał sytuujący go jako jednego z najbardziej obiecujących piłkarzy La Fábriki. Arda Güler dzięki swojej jakości i wykonaniu skoku w hierarchii, natomiast Endrick głównie dlatego, że był pierwszym letnim wzmocnieniem, które dołączyło do drużyny. Jednak są też inni bohaterowie, na których należy zwrócić uwagę.
Jednym z nich, niestety nie w tak pozytywnym sensie, jest Fran García. Lewy obrońca urodzony w Bolaños de Calatrava miał złotą okazję, by uderzyć pięścią w stół i udowodnić swoją wartość podczas tego amerykańskiego tournée wobec nieobecności Ferlanda Mendy’ego i niemal całej lewej flanki dla siebie. Ale jego gra nie przekonuje.
I to pomimo faktu, że wrócił z wakacji w doskonałej formie fizycznej. Takie głosy dochodziły z szatni i tylko podkreślały one imponującą dyspozycję hiszpańskiego lewego obrońcy. W dwóch przedsezonowych sparingach wychodził w pierwszym składzie, ale w żadnym z nich nie pozostawił po sobie zbyt dobrego wrażenia.
Znów pokazał swoje braki, podobnie jak w poprzednim sezonie, zarówno w czytaniu gry w defensywie, jak i w pierwszym kontakcie z piłką podczas wyprowadzania jej od tyłu. Oczywiście nie można mu odmówić tego, że jak zawsze prezentował nienaganne poświęcenie i zaangażowanie. Jest dynamicznym zawodnikiem ze świetnym dośrodkowaniem po dojściu do linii końcowej, ale z ewidentnymi brakami w obronie.
Plany na lewą obronę
Plan Królewskich na to okienko transferowe był bardzo klarowny: przedłużyć kontrakt z Ferlandem Mendy’m i pozyskać Alphonso Daviesa. Przeszkody stawiane przez Bayern Monachium nadal wpływają na sytuację Kanadyjczyka i w związku z tym Fran ma teraz znacznie większe szanse na pozostanie w klubie jeszcze przez rok. Mimo to, Los Blancos będą starać się o zrealizowanie transferu Daviesa do ostatnich dni okresu transferowego.
Hiszpan jest zachwycony perspektywą pozostania w Madrycie, a Real go ceni, ale jego priorytety na tej pozycji są inne. Nie można również zapominać, że Fran García ma oferty z Premier League, a przede wszystkim z Bournemouth prowadzonego przez Andoniego Iraolę, czyli trenera, który sprawił, że lewy obrońca błyszczał w barwach Rayo Vallecano.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się