Wszystkie kłopoty stopera rozpoczęły się wraz z przybyciem drużyny do Stanów Zjednoczonych. 27-latek już wtedy odczuwał pewien dyskomfort, ale sztab szkoleniowy opracował dla niego plan, który umożliwiłby mu występ z Milanem. Udało się. Jesús spędził na murawie pierwszą połowę. Później jednak już praktycznie nie trenował z resztą zespołu. Nie wyszedł na trening po pierwszym sparingu, a ostatnie zajęcia przed Klasykiem opuścił w połowie. Z Barceloną nie dostał ani minuty. W Charlotte natomiast widziano go jedynie podczas przebieżek oraz przy paru ćwiczeniach z piłką. Klub ograniczył się do stwierdzenia, że Vallejo zmaga się z przeciążeniem mięśniowym.
Jakkolwiek patrzeć, nie ma nic dziwnego w tym, że za piłkarzem ciągnie się cień jego kontuzji. W poprzednim sezonie Vallejo zanotował w barwach Granady tylko trzy występy. Od 2017 roku zmagał się zaś z ponad 10 urazami, przede wszystkim mięśniowymi. Real zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też nikt nie zamierza go przesadnie forsować. Gracz może liczyć na szczególną opiekę w tych pierwszych tygodniach po powrocie, co jednak w żaden sposób nie może zmniejszać niepewności kibiców.
Metlife Stadium Jesús opuszczał, zapewniając, że czuje się dobrze. Kilka dni wcześniej wyrażał natomiast radość z powrotu do Realu Madryt. Wychowanek Saragossy chce podjąć ostatnią próbę odniesienia sukcesu w białej koszulce, a klub w obliczu niedoszłego transferu Yoro nie zamierza wyganiać zawodnika, którego kontrakt wygasa za rok. Na przedłużenie umowy nie ma mimo to większych szans. W innych okolicznościach Hiszpan prawdopodobnie musiałby pożegnać się z Królewskimi już teraz.
Głównym celem obrońcy jest zebranie jak największej liczby minut i pozostawienie za sobą problemów zdrowotnych. W Madrycie może liczyć na wsparcie. Sama sytuacja kadrowa mimo wszystko także nie nakłada na niego żadnej presji. Militão i Rüdiger prezentują się dobrze, a w razie potrzeby na środku defensywy grać może Tchouaméni, czy nawet Carvajal. Jeśli jednak zajdzie potrzeba, Vallejo będzie w stu procentach do dyspozycji trenera.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się