Álvaro Leiva jest już zawodnikiem Algeciras. Został tam wypożyczony na najbliższy sezon. Jest to dla niego powrót do klubu, z którego wcześniej trafił do Realu Madryt. Tam spróbuje się odbudować po niezbyt udanym roku na wypożyczeniu. W Algeciras będzie miał okazję do gry na poziomie Primera Federación i do pojedynków z Castillą, ponieważ oba kluby trafiły do jednej grupy. W zespole Raúla nie było miejsca dla 19-letniego atakującego.
Leiva trafił do Realu Madryt po bardzo dobrych występach w barwach Algeciras. Królewscy sięgnęli po niego latem 2022 roku. Zadebiutował od razu w pierwszej kolejce, ale na kolejne minuty na boisku musiał długo czekać. Został nawet przesunięty do Juvenilu A na jeden mecz w Lidze Młodzieżowej, a w Castilli uzbierał zaledwie sześć występów, w których łącznie spędził na murawie 71 minut.
Álvaro nie zdobył zaufania Raúla, ale też rywalizacja o miejsce w składzie była duża. Skrzydłowy nie znalazł się w planach Castilli na nowy sezon, dlatego szukał nowej drużyny. Zainteresowanie już wtedy wyraziła Córdoba, lecz ostatecznie nie udało się dojść do porozumienia w kwestiach ekonomicznych. Wtedy do gry wkroczyła Osasuna i zagwarantowała sobie wypożyczenie z opcją wykupu na zakończenie sezonu. Leiva rozegrał łącznie tylko sześć meczów, spędzając na murawie 175 minut, bez żadnych goli czy asyst.
Zimą nastąpiła zmiana i Leiva z wypożyczenia do rezerw Osasuny przeszedł na wypożyczenie do Córdoby. Tam grał tylko trochę więcej. Łącznie 231 minut w 14 meczach. Tylko raz znalazł się w wyjściowym składzie, gdy Andaluzyjczycy wystawyli w ostatniej kolejce rezerwowy skład. Co ciekawe, rywalem Córdoby było wtedy Algeciras. Od początku lipca Álvaro wrócił do Madrytu, ale szybko został po raz trzeci z rzędu wypożyczony.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się